Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego

11.01.2018
czwartek

Burkina Faso – sukces, który przerodził się w porażkę

11 stycznia 2018, czwartek,

Historia transgenicznej bawełny Bt (odpornej na szkodniki) w Burkina Faso jest ostatnio często przywoływana w dyskusjach jako negatywny przykład na to, że GMO w rolnictwie nie przynosi żadnych korzyści.

Co ciekawe, zwolennicy roślin GM jeszcze do niedawna przytaczali ten sam argument jako „modelowy” przykład wdrożenia GMO do uprawy. Jak to się stało, że niedawny sukces przerodził się w porażkę?Burkina Faso – w kontekście rozmów na temat GMO – był postrzegany jako kraj sukcesu adopcji roślin genetycznie modyfikowanych w Afryce. Wszystko zaczęło się w 2008 roku, kiedy to władze państwowe podpisały porozumienie z firmą Monsanto w sprawie rozpoczęcia pilotażowych upraw bawełny GM z genem odporności na szkodniki. Przedstawiciele amerykańskiego koncernu nie ukrywali, że Burkina Faso był uznawany za obiecujący rynek. Sprawnie działająca administracja państwowa, obecność firm nasiennych, dostępność kredytów dla rolników oraz rozwinięty sektor przemysłu tekstylnego dawały nadzieję na zwrot z inwestycji.

Kilka lat eksperymentalnych upraw potwierdziło wysoką odporność odmian Bt na najpoważniejszego szkodnika uprawy tego gatunku. Plony były większe w porównaniu do konwencjonalnych odmian. Jednak testy wykonywano z wykorzystaniem odmian amerykańskich. Władze Burkina Faso, dumne z osiągnięć własnego sektora nasiennego, naciskały na Monsanto, by cecha odporności na szkodnika (Bt) została wprowadzona do krajowych roślin. Uważano, że są one lepiej dostosowane do lokalnych warunków i wytwarzają produkt optymalnej jakości.

Hodowcy Monsanto rozpoczęli więc proces krzyżowania odmian z cechą Bt z najbardziej rozpowszechnianymi odmianami uprawianymi w Burkina Faso: FK 290, FK 37 i STAM 59A. Lokalne odmiany z cechą odporności na szkodniki były gotowe do komercjalizacji w 2008 roku. Odmiany z genem Bt zyskały duże powodzenie u rolników (ponad 140 tys. stosowało GMO). Aż 70 proc. uprawianej przez rolników bawełny to było GMO. Poziom ten utrzymywał się do 2015 roku.

Bawełna GM zyskała dużą popularność wśród rolników, i to mimo znacznie wyższej ceny za materiał siewny (ok. 60 dolarów) w stosunku do nasion roślin konwencjonalnych (2 dolary). Rolnicy odnosili wymierne korzyści z uprawy bawełny Bt. Plony były średnio o 22 proc. wyższe, a zyski o ok. 50 proc. wyższe. Drastycznie spadła liczba oprysków insektycydami: z 6 zabiegów (w uprawie nie-GM) do zaledwie 2 (GMO). To zaś przełożyło się na spadek liczby zatruć środkami ochrony roślin. Sukces uprawy bawełny GM w Burkina Faso był szeroko rozpowszechniany i często przytaczany na kontynencie afrykańskim, szczególne w państwach, które stały przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu lub nie uprawy roślin GM na swoim terenie.

Ważną cechą w uprawie bawełny jest przede wszystkim jakość uzyskiwanego włókna. Najpopularniejsze odmiany uprawiane przed 2008 rokiem były efektem dziesiątków lat pracy hodowców z Instytutu Badań nad Bawełną i Roślinami Tropikalnymi (ICRT), który otrzymywał wsparcie finansowe z Francji. W latach 80. ubiegłego wieku ICRT stał się częścią francuskiej rolniczej organizacji badawczej CIRAD.

Hodowcom ICRT-CIRAD udało się opracować elitarne odmiany bawełny wysokiej jakości. Uzyskiwany surowiec był pożądany przez producentów tekstyliów jakości „premium”. Włókna bawełny uprawianej w Burkina Faso charakteryzowały się większą długością, wytrzymałością i jednorodnością. A dzięki prowadzeniu ręcznego zbioru dodatkowo zyskiwały na jakości. Żaden kraj afrykański nie mógł poszczycić się surowcem takiej jakości i było to powodem do dumy dla władz kraju oraz firm handlujących bawełną.

W trakcie testów eksperymentalnych odmian bawełny Bt pojawiały się głosy sektora obawiające się wpływu „genu Bt” na jakość włókien. Władze były jednak zdeterminowane, by przyspieszyć proces wprowadzania bawełny Bt do lokalnych odmian. Oficjele byli usatysfakcjonowani jakością włókien uzyskiwanymi z odmian testowych.

Po rozpoczęciu komercyjnych upraw w roku 2008 niemal od razu zaobserwowano spadek jakości włókien bawełny w stosunku do konwencjonalnych odpowiedników. Początkowo przedstawiciele Monsanto twierdzili, że może to mieć związek z występującymi okresami suszy i niestabilną pogodą. Jednak w kolejnych latach sytuacja się utrzymywała. W sezonie 2013/2014 ok. 66 proc. włókien uzyskiwanych z bawełny było klasyfikowanych pod względem długości jako krótkie, czyli niskiej jakości. W 2006 roku stanowiły tylko 20 proc., a aż 80 proc. to były włókna długie – wysokiej jakości. Pozostałe parametry również uległy degradacji.

Niekorzystne zmiany jakości bawełny zaczęły podważać pozycję Burkina Faso jako lidera w produkcji surowca wysokiej jakości. Firmy tekstylne zaczęły obawiać się o swoją pozycję i zyski. Pojawiły się problemy z eksportem surowca. Władze zaczęły naciskać na Monsanto, by znalazła rozwiązanie, ale proponowane działania naprawcze nie były satysfakcjonujące, ponieważ wymagały kilku lat pracy hodowlanej w celu opracowania nowych odmian.

W związku z tym, iż kontrolę nad rynkiem nasiennym sprawowały władze centralne, podjęto decyzję o stopniowym wycofywaniu ze sprzedaży odmian bawełny Bt, zastępując je konwencjonalnymi. Celem było całkowite ich wyeliminowanie do roku 2018. Dodatkowo firmy sektora bawełny zrzeszone w stowarzyszeniu AICB wystąpiły do Monsanto z żądaniem wypłaty rekompensaty za utraconą wartość sprzedaży w wysokości ok. 84 mln dolarów. W chwili obecnej uprawy genetycznie modyfikowanej bawełny stanowią niewielki margines całości.

Powyższa historia jest od dwóch lat skrzętnie wykorzystywana przez aktywistów jako dowód na to, że GMO się nie sprawdza, a wręcz prowadzi do degradacji jakości produktów uzyskiwanych z roślin użytkowych. Nie jest to jednak prawda. Technologia modyfikacji bawełny z wykorzystaniem genu Bt była sukcesem i wykazała przydatność w praktyce. Cecha odporności na szkodniki była wysoce efektywna, co przełożyło się na wzrost plonów, spadek zużycia insektycydów, mniejszą liczbę zatruć insektycydami i wzrost dochodów rolników.

Skoro GMO – jako technologia – nie zawiodło, to dlaczego skończyło się porażką? W mojej ocenie duży błąd popełniła firma Monsanto oraz władze Burkina Faso. Pośpiech przy wprowadzaniu bawełny Bt na rynek spowodował, że wiele korzystnych cech z lokalnych odmian zostało utraconych w procesie hodowlanym (m.in. cechy jakościowe włókien) podczas krzyżowania odmian amerykańskich z lokalnymi.

Hodowcy Monsanto zapewne zdawali sobie sprawę, że było jeszcze za wcześnie. Niemniej władze Burkina Faso niecierpliwiły się i w efekcie zezwoliły na wprowadzenie niedopracowanych odmian na rynek. Dalszą część historii już Państwo znacie.

Wiele wskazuje na to, że opisana historia będzie miała dalekosiężne i różnorodne skutki. Upłynie wiele lat, zanim władze Burkina Faso ponownie zdecydują się na wprowadzenie do uprawy bawełny Bt, nawet jeśli firma Monsanto (lub inna) dokończy program hodowlany i uzyska odpowiednie odmiany. Przedstawiciele stowarzyszenia firm sektora tekstylnego AICB, które mają największy wpływ na rządzących, tłumaczą, że wspierają wykorzystanie biotechnologii rolniczej i nie dążą do zakazu uprawy bawełny Bt, a jedynie czasowo zawieszają jej wykorzystanie.

Należy się spodziewać, że przykład Burkina Faso, do niedawna niemal modelowy, zrazi wiele państw afrykańskich do wprowadzania na rynek bawełny Bt. Niemal pewne jest, że w ten sposób postąpią Mali, Wyrzeże Kości Słoniowej, Togo czy Benin – państwa wyspecjalizowane w produkcji bawełny wysokiej jakości, które bacznie śledziły rozwój wypadków w Burkina Faso. Nie wiadomo, jak wpłynie to na decyzje w Ugandzie, Kenii i Ghanie, gdzie trwają zaawansowane uprawy eksperymentalne bawełny Bt. Być może nie będzie miało to znaczenia, bo państwa te już obecnie wytwarzają surowiec niskiej jakości.

Kolejnym skutkiem jest to, że historia bawełny Bt jest i będzie bezrefleksyjnie wykorzystywana przez przeciwników GMO jako przykład ewidentnej porażki zastosowania inżynierii genetycznej w praktyce. Fakt jest taki, że technologia nie zawiniła w żaden sposób, wręcz przeciwnie – cele, do jakich została wykorzystana, zostały w pełni osiągnięte i potwierdzone w praktyce. Niestety, niewiele osób potrafi lub chce to zrozumieć.

Nie bez znaczenia będzie też wpływ na gospodarstwa rolne w Burkina Faso. Losem rolników niemal nikt się w całym zamieszaniu nie przejmuje. Decydujący głos miały władze i firmy handlujące surowcem, które obawiały się utraty przychodów. Rolników nikt nie pytał, czy chcieliby pozostać przy uprawie odmian Bt czy konwencjonalnych. Nasiona po prostu zaczęto wycofywać z rynku decyzją administracyjną. A to rolnicy ponoszą największe koszty tej decyzji.

Powrót do odmian konwencjonalnych oznaczał też powrót do nierównej walki ze szkodnikami. Znacząco zmniejszyły się plony, gdzie w niektórych rejonach ok. 35 proc. roślin było zniszczonych przez gąsienice. Rolnicy zostali zmuszeni do zwiększenia liczby oprysków insektycydami. Liczba zabiegów wzrosła do ośmiu na sezon (w uprawie bawełny GM wykonywano ich tylko dwa). Zabiegi są wykonywane ręcznie przez wynajętych pracowników (jeśli rolnika na to stać), a nierzadko wykorzystuje się do tego dzieci, by ograniczać koszty. W efekcie dochody rolników spadły z ok. 80 dolarów z hektara do ok. 20.

Tak więc historia sukcesu uprawy bawełny Bt w Burkina Faso zakończyła się porażką – przynajmniej na najbliższe kilka lat. Jednocześnie potwierdza od dawna znany fakt, że GMO stanowi obecnie przede wszystkim bardzo ważne uzupełnienie dla klasycznej hodowli, która nadal jest podstawą postępu hodowlanego roślin użytkowych.

Źródła:
1. The success story of Bt cotton in Burkina Faso : a role model for sustainable cotton production in other cotton-growing countries?
2. Assessing the real cost of Burkina Faso’s decision to phase out GMO cotton
3. The Socio-economic Impacts of GM Cotton in Burkina Faso: Does Farm Structure Affect How Benefits are Distributed?
4. Lessons to be learnt from Burkina Faso’s decision to drop GM cotton
5. Briefing: Burkina Faso’s reversal on genetically modified cotton and the implications for Africa
6. Burkina Faso settles dispute with Monsanto over GM cotton
7. Burkina Faso farmers still yearn for Bt Cotton

grafika/zdjęcie: Kimberly Vardeman, CC BY 2.0.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. Śpiesz się powoli a idiotów i tak nigdy nie braknie.

css.php