Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego

30.11.2017
czwartek

GMO Box Office – Listopad

30 listopada 2017, czwartek,

Top 3 wydarzeń miesiąca

1. Naukowcy osiągnęli przełom w genetycznym ulepszaniu roślin. Udało im się wyhodować orzech ziemny, który tłumi rozwój pleśni na swojej powierzchni. Międzynarodowy zespół naukowców ze Stanów Zjednoczonych i Indii dokonał przełomu. Odkrycie może zmienić warunki bezpieczeństwa żywności i paszy. Rakotwórcze aflatoksyny mogą okazać się złym wspomnieniem KLIK.

2. Naukowcy z Hong Kongu uzyskali pomidora o zmienionych właściwościach odżywczych – zwiększonej ilości korzystnych substancji, np. antyoksydantów. Modyfikowany pomidor zawiera prowitaminy A – 169%; likopenu – 111%; skwalenu – 210%; fitosteroli – 94%; witaminy E – 494% więcej w stosunku do konwencjonalnego pomidora KLIK.

3. Naukowcy z Hiszpania uzyskali modyfikowaną pszenicę o zmniejszonej zawartości glutenu KLIK.

Badania naukowe, publikacje, raporty

1. 16 lat uprawy kukurydzy Bt (odpornej na szkodniki) w Hiszpanii. Dlaczego szkodniki nie uodporniły się na białko Bt? KLIK.

2. Komitet Biotechnologii Polskiej Akademii Nauk opracował ekspertyzę „Biogospodarka, biotechnologia i nowe techniki inżynierii genetycznej” KLIK.

3. Opinie respondentów nt. edytowania genomów i zastosowań KLIK.

4. CRISPR w hodowli zwierząt gospodarskich KLIK.

5. Panel naukowy GMO – EFSA opublikował opinię ws. autoryzacji genetycznie modyfikowanej odmiany kukurydzy typu stack – 1507 × 59122 × MON810 × NK603 przeznaczonej do produkcji żywności i pasz KLIK. W podsumowaniu eksperci stwierdzają, że odmiana ta jest tak samo bezpieczna jak jej konwencjonalny odpowiednik i nie stanowi dodatkowego ryzyka dla zdrowia ludzi i zwierząt oraz środowiska.

6. Edytowanie genomów a hodowla zwierząt KLIK.

Polska

1. Zwrotu „ojczyzny wolnej” i odpowiedzi na pytanie, komu służą posłowie, domagali się w środę uczestnicy sejmowej komisji do spraw rolnictwa. Podczas obrad na temat upraw genetycznie modyfikowanych (GMO) grupa osób zaintonowała religijną pieśń „Boże, coś Polskę”. Jedna z kobiet oświadczyła również, że jest Matką Boską. KLIK.

Europa

1. Raport Departamentu rolnictwa USA nt. stanu biotechnologii rolniczej w Rumunii, Bułgarii, Portugalii i Polsce.

2. Prof. Gary Brester (ekonomika rolnictwa) wskazuje na korelację pomiędzy zakazem stosowania GMO w Europie, a niekorzystną różnicą pomiędzy produktywnością uprawy kukurydzy czy soi pomiędzy USA, a Europą KLIK.

Świat

1. Australia:

– Naukowcy z Queensland university opracowali genetycznie modyfikowane banany odporne na chorobę panamską. Odporność bananów GM potwierdzono w trzyletnich doświadczeniach polowych. Banany GM mogą okazać się ratunkiem dla branży producentów bananów, którzy ponoszą coraz większe starty z powodu ataków chorobotwórczych bakterii KLIK;

– Biuro ds. Technologii Genetycznych (OGTR) jest w trakcie rozpatrywania wniosku o dopuszczenie do uprawy genetycznie modyfikowanego rzepaku o zwiększonej zawartości kwasów omega-3 KLIK. Modyfikowany rzepak opracowano w firmie nasiennej Nuseed i ośrodku naukowym CSIRO;

– Biuro OGTR informuje o otrzymaniu wniosku o pozwolenie na przeprowadzenie testów polowych genetycznie modyfikowanej trawy bawolej (Stenotaphrum secundatum) o zmienionym fenotypie (formy karłowate) oraz odpornością na herbicydy KLIK. Testy miałyby być wykonane między kwietniem 2018, a 2019 roku na poletku o powierzchni max. 200 m2;

– Rolnicy walczą prawo do uprawy roślin GM. Ponad 60 różnych produktów GMO jest importowanych do kraju, podczas gdy rolnicy mogą uprawiać tylko jedną odmianę – rzepak GM KLIK;

– Biuro OGTR opublikowało raport z badania nastawienia opinii publicznej do technologii genetycznych KLIK;

– Parlament stanu Południowa Australia wydłużył zakaz upraw roślin GM do roku 2025 KLIK.

2. Raport stanu biotechnologii rolniczej w Singapurze i Filipinach.

3. Ekwador. Nowelizacja ustawy nasiennej, która zliberalizowała prawo, umożliwiając prowadzenie doświadczeń naukowych z roślinami transgenicznymi spowodowała protesty aktywistów, którzy zapowiadają kolejne protesty na dużą skalę. Dotychczas prawo zabraniało jakiegokolwiek wykorzystania roślin GM na terenie Ekwadoru, również do celów naukowych KLIK.

4. Filipiny:

– Branża tekstylna wiąże duże nadzieje z wprowadzeniem do uprawy genetycznie modyfikowanych odmian bawełny GM. W opinii przedstawiciela sektora, uprawa bawełny GM pozwoli odbudować krajową produkcję, która jest mało efektywna z powodu ataku szkodników KLIK;

– Australijscy naukowcy planują przeprowadzić doświadczenia polowe genetycznie modyfikowanych bananów odpornych na choroby. Banany GM opracowano na uniwersytecie Qeensland. Doświadczenia mają być przeprowadzone w rejonie Mindanao KLIK.

5. Indie:

– Organizacje rolnicze informują, że rolnicy uprawiają nielegalne odmiany genetycznie modyfikowanej soi odpornej na herbicyd glifosat KLIK. Na terenie Indii nie można uprawiać żadnej odmiany soi GM;

– Władze stanu Gujarat informują o aresztowaniu dwóch rolników oraz dystrybutora nasion oskarżonych o handel i uprawę nielegalnych odmian soi GM odpornej na herbicydy. W ramach akcji skonfiskowano ok. 1200 kg ziarna nieautoryzowanej soi GM KLIK.

6. Kenia. Branża włókiennicza i sektor rolniczy z niecierpliwością oczekują komercjalizacji uprawy genetycznie modyfikowanej bawełny Bt (odporność na szkodniki) KLIK.

7. Nigeria. Władze zadecydowały o odesłaniu do Argentyny transportów genetycznie modyfikowanej soi wartej 10 milionów dolarów, po wykryciu nieautoryzowanych odmian KLIK.

8. Uganda:

– W kraju trwają testy polowe genetycznie modyfikowanego manioku uzyskanego z użyciem technik edytowania genomu – CRISPR. Ulepszone odmiany charakteryzują się odpornością na choroby wirusowe – największe zagrożenie w uprawie tego gatunku. Pierwsze wyniki są bardzo obiecujące – rośliny wykazują dużą odporność na wirusy KLIK. Genetycznie edytowany maniok został opracowany przez naukowców z Centrum Donalda Danforda (Donald Danforth Plant Science Centre).

9. USA:

– Naukowcy z Ohaio informują o pozytywnych wynikach doświadczeń „złotego ziemniaka” o zwiększonej zawartości prowitaminy A i witaminy E w bulwach. Testy wykazały, że niewielka porcja przygotowanych ziemniaków zapewnia 42% zapotrzebowania na witaminę A oraz 34% na witaminę E wśród dzieci, co mogłoby przyczynić się do redukcji poziomu niedożywiania w najbardziej potrzebujących regionach świata KLIK;

– Departament obrony zwiększa finansowanie projektów mających na celu wykorzystanie roślin GM do celów wywiadowczych KLIK.

10. Afrykańskie Stowarzyszenie Branży Nasiennej popiera wykorzystanie GMO w rolnictwie KLIK.

Inne

1. Czy inżynieria genetyczna może ocalić zagrożone wyginięciem gatunki zwierząt na wyspach archipelagu Galapagos? KLIK.

2. Po premierze książki Marcina Rotkiewicza: „W królestwie Monszatana. GMO, gluten i szczepionki”:

– recenzja Damaiana Parola: „Królestwo Monszatana” to jedna z najlepszych książek popularnonaukowych jakie przeczytałem i na pewno najlepsza książka o GMO na polskim rynku” KLIK;

– recenzja Michała Gębka na kulturalnemedia.pl: „W królestwie Monszatana to bardzo zręcznie i ciekawie napisana książka, która w niezwykle przejrzysty i wyważony sposób może przybliżyć kilka zagmatwanych, niejasnych pojęć i zjawisk.” KLIK;

– Rozmowa z Marcinem Rotkiewiczem w audycji popularnonaukowej „Homo Science”: część pierwsza – KLIK, część druga – KLIK;

– Nagranie ze spotkania z Marcinem Rotkiewiczem wokół książki „W królestwie monszatana”. Cykl spotkań Reportaż na Tajnych Kompletach KLIK;

– Rozmowa w audycji „Salon – Piąteczek (Wojciech Orliński)” KLIK;

– Wywiad dla Gazeta Krakowska: „WIELKI STRACH przed żywnością modyfikowaną, czyli fakty i mity o GMO” KLIK.

3. Seria wykładów poświęconych GMO z Europejskiego Congresu Sceptyków we Wrocławiu:

– Mark Lynas: „Why anti-GMO activists are the new climate deniers” KLIK;

– Marcin Rotkiewicz: „Rational thinking vs. moral disgust: Why the discussion about GMOs is so hard and the scientific evidence is unable to convince the public” KLIK;

– Tomas Moravec: „How Rational are the Fears of GMOs?” KLIK.

4. Tolerancja na stres suszy – stan osiągnięć w biotechnologii roślin KLIK.

5. W przedsprzedaży pojawiło się nowe wydanie rewelacyjnej książki „Tomorrow’s Table. Organic Farming, Genetics, and the Future of Food.”
Autorem jest prof. Pamela Ronald (biolog molekularny) oraz jej mąż Raoul Adamchak – rolnik organiczny KLIK.

6. Z powodu protestów „zielonych” rolnicy zmuszeni są stosować pestycydy zamiast uprawy roślin GM KLIK.

7. Glifosat:

– W Unii Europejskiej trwa bój o stosowanie popularnego środka do zwalczania chwastów. Substancją tą jest glifosat – najbardziej znany pod nazwą handlowa Roundup. Marcin Rotkiewicz z „Polityki” przekonuje, że gdyby nie sprawa GMO, nikt by o tym środku nie słyszał KLIK;

– 18 państw UE, w tym Polska za przedłużeniem o 5 lat stosowanie kontrowersyjnego środka. Państwa członkowskie UE zagłosowały za odnowieniem licencji na stosowanie glifosatu na terenie UE KLIK;

– Wyrwać chwasta. Wielka awantura, która wybuchła w Europie wokół pewnej substancji chemicznej, sporo mówi o wykorzystywaniu społecznych lęków do robienia mętnych interesów KLIK;

– Największe dotychczasowe badanie ws. wpływu stosowania glifosatu na pracowników zatrudnionych w rolnictwie wykazało brak związku stosowania tego środka z ryzykiem rozwoju chorób nowotworowych KLIK.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 30

Dodaj komentarz »
  1. Drogi Gospodarzu,
    Z zainteresowaniem czytam Pańskie comiesieczne sprawozdania z frontu wkraczania GMO do naszej kuchni. Mam kilka pytań które chcę Panu zadać i oczekuję pańskiej szczerej odpowiedzi. Po pierwsze aby uzyskać gwarancję bezstronności i wytrącić broń z reki pańskich przeciwników, pierwsze pytanie brzmi: czy nie ma Pan żadnych zwiazków z firmami typu Monsanto i nie odnosi żadnych korzyści materialnych z promowania GMO?
    W książce „W krainie Monszatana” pan Rotkiewicz przeanalizował dokładnie zyciorysy i związki denalistów GMO, więc myślę że uczciwie jest poprosić Pana i p Rotkiewicza o podobną spowiedź. Proszę udzielić odpowiedzi szczerze; zadnych podejrzanych grantów na badania (których wyników nie mozna publikować), opłaconych konferencji na Hawajach itp?
    Jako pański wierny czytelnik czekam na odpowiedź.

  2. Jestem w trakcie czytania książki p Rotkiewicza „W królestwie Monszatana” (już 63%) i uważam że największym szkodnikiem GMO – oprócz p Rifkina – jest sam Monsanto.
    Jego agresywna polityka przejęcia rynku nasiennego, ściganie sądowe farmerów i wizja monopolizacji upraw rolnych przez nastepnego amerykańskiego molocha wstrząsnęła milionami
    ludzi. Taka przyszłość mnie się nie podoba, panu zapewne też nie. Monsanto jak to się mówi strzelił sobie w stopę i dobrze dla GMO że odchodzi w przeszłość.
    Poza tym myślę że wsadzenie do jednego worka, o nazwie „GMO” modyfikowanych zwierząt i roślin jest błędem. Modyfikacja zwierząt nie budzi takiej opozycji jak modyfikacja roslin. Nasze kwasy żołądkowe dobrze sobie radzą z dezintegracją pokarmu pochodzenia zwierzęcego, natomiast nie wiadomy jest wpływ elementu Bt na skład flory bakteryjnej naszego żołądka.
    Być może brak tych bakterii (wrażliwych na Bt) powoduje nie wychwytywanie z pokarmu pewnych elementów potrzebnych np kobiecie w ciąży? Jeżeli zna Pan wyniki takich badań prosiłbym o
    podanie linku.
    Widziałem w swoim życiu kilka leków okrzyknietych jako „fantastyczne, przełomowe” potem jako „watpliwe” a potem jako wręcz „szkodliwe” i wycofane z uzycia. Stąd moja ostrożność.

  3. Droga Redakcjo,
    Moze w ramach tzw. „full disclosure” moglibyscie zaczac wreszcie podpisywac te ramoty nazwa sponsora ?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @observer

    „czy nie ma Pan żadnych zwiazków z firmami typu Monsanto i nie odnosi żadnych korzyści materialnych z promowania GMO?”

    Nie.
    Nie zajmuję się również promowaniem GMO, a jedynie upowszechnianiem wiedzy naukowej (i nie tylko) na ten temat.

    „Jestem w trakcie czytania książki p Rotkiewicza „W królestwie Monszatana””

    Świetny wybór!

    „Modyfikacja zwierząt nie budzi takiej opozycji jak modyfikacja roslin. ”

    Myślę, że budzi nawet większe kontrowersje niż roślin. Przykład łososia AquaAdvantage, gdzie proces jego autoryzacji w liberalnych USA trwał 20lat. I jest to jak na razie jedyne zwierzę GM dopuszczono do spożywania przez ludzi.

    „elementu Bt”

    Co to jest element Bt?

    „Być może brak tych bakterii (wrażliwych na Bt) ”

    To są jakieś bakterie wrażliwe lub nie na Bt?

    „Jeżeli zna Pan wyniki takich badań prosiłbym o podanie linku.”

    Nie znam.

  6. Wojciech Zalewski
    1 grudnia o godz. 20:19

    „Co to jest element Bt? ” – Nie wie Pan? – Bacillus thuringiensis (Bt).
    a przecież jakiś czas temu przekonywał Pan mnie osobiście, że to nic nie szkodzi.

    „Jeżeli zna Pan wyniki takich badań prosiłbym o podanie linku.”
    Nie znam.”

    Nie zna Pan badań ale wszystkich przekonuje , że wszystko jest nieszkodliwe ?

  7. @observer
    Trudno nie zauważyć negatywnej roli Monsanto w propagowaniu GMO, ale ja jednak sądzę że to bardziej skutek, niż przyczyna. Trudno będąc nastawionym na zysk ogromnym przedsiębiorcą-monopolistą nie wywoływać przy tym złych skojarzeń – wystarczy popatrzeć na ewolucję skojarzeń z Google w miarę wzrostu ich potęgi – są coraz gorsze i zastępują wcześniejszego etatowego demona – Microsoft. Problem polega jednak na tym, że uważając Google czy Micosoft za zło, nikt w krajach zachodnich nie zabrania rozwoju małej informatyki czy cyfryzacji prowadzonej przez rządy obok tych korporacji. Podobnie żaden rozwinięty kraj nie zakaże produkcji samochodów przez własną znaną markę, tylko dlatego, że VW oszukiwał, a samochody ogólnie trują środowisko. Tymczasem w przypadku Monsanto ich praktyki korporacyjne stają się nagle uzasadnieniem, aby nie tworzyć GMO na lokalne rynki czy w ramach projektów rządowych. I dlatego moim zdaniem przyczyną problemów rozwoju GMO użytkowych, przynajmniej w UE, jest brak zrozumienia dla metod naukowych, ciemonta i uprzedzenia oraz granie na tych strunach przez polityków i urzędników (w celu zapewnienia sobie bezpieczeństwa i wyborców), co prowadzi do braku wdrożeń większej ilości GMO, które byłyby kontrprzykładami dla praktyk typowo korporacyjnych (takich jak np. Złoty Ryż).

  8. @kaesjot

    ” Nie wie Pan? – Bacillus thuringiensis (Bt).”

    Nie, nie wiem. Bacillus thuringiensis jest bakterią nie elementem. Do tego z kontekstu wypowiedzi nie wynika, że chodzi o bakterię.

    „Nie zna Pan badań ale wszystkich przekonuje , że wszystko jest nieszkodliwe ?”

    Nie znam wyników badań o „niewychwytywaniu z pokarmu pewnych elementów potrzebnych kobiecie w ciąży”. Znam za to wiele nt. bezpieczeństwa białek Bt, które jednoznacznie wskazują, ze są to całkowicie bezpieczne dla człowieka białka – zapewne dlatego insektycydy Bt są jednymi z najczęściej stosowanych w rolnictwie organicznym/ekologicznym.

  9. „Element Bt” brzmi jak „wrogi element wywrotowy”, i do tego argument ad monsantum. Coraz ciekawsze te komentarze.

  10. Drogi Gospodarzu.
    Dziekuję za lakoniczna odpowiedź, chociaz wystarczającą.
    Nie budujemy swoich organizmów z tego co zjemy ale z tego co bakterie naszego układu pokarmowego sa w stanie rozłożyć na czynniki pierwsze, a my przyswoić.
    Farmakologia, medycyna, chemia gospodarcza, przemysłowa, rolnicza traktowały ten bardzo istotny element (wręcz fundamentalny) naszego systemu pozyskiwania elementów budulcowych naszych organizmów, po macoszemu.
    Myślę że ta eksplozja; alergii, nowotworów, autyzmu ma swoje źródło w niefrasobliwym podejściu do chemii dnia codziennego. Każde chemiczny zwiazek w jedzeniu, lekarstwie – chociaż nas nie zabije natychmiast – zapewne zmieni naszą florę bakteryjną, odpowiedzialną za przyswajanie pokarmu. Nie nawołuję do odrzucenia chemii i farmakologii jako trującej, ale chciałbym żeby badano ich wpływ na bioflorę układu trawiennego. Jest to bioflora jeszcze nie odkryta (więcej wiemy na temat flory księżyca), a jej stan jest fundamentalny dla każdego stworzenia.
    Nie liczyłbym na upublicznienie negatywnych wyników badań laboratoryjnych przez BigPharma czy inne Big…, nawet szpitalne kliniki prowadzące testy odsyłają wyniki, nie wiedząc co było placebo a co lekarstwo. Niestety WIELKIE PIENIĄDZE zdominowały medycynę, farmację, naukę, technikę, ekonomię – wszystkie dziedziny naszego zycia.
    Ten to właśnie upadek zaufania do wszystkiego – wstaw co chcesz: nauki, medycyny, farmakologii, GMO, szczepień, polityków itd – jest powodem że ludzie ufają lokalnym autorytetom: zielarzowi, homeopacie, kręgarzowi, proboszczowi.

  11. PS. Oczywiście, nie sądzę że każdy naukowiec jest do kupienia albo każdy ksiądz jest pedofilem. Ale każde srodowisko powinno szybko reagować i relegować czarne owce. Jeżeli tego nie zrobią, media szybko to podchwycą i rozgłoszą.
    Miliony naukowców, lekarzy, farmaceutów, prawników itp, ciężko pracują na swoje dobre imię i to ich krzywdzą ich korporacje zamiatając sprawy pod dywan.
    Ludzie szukają prawdy u dr Googla, YT i tam padają żerem różnych hohsztaplerów typu pana Taratajcio lub podobnych oszustów.
    Ludzie są totalnie ogłupiani przez dziennikarzy tabloidów, a FB rozsyła te bzdury dookoła z szybkością swiatła.
    Czarno widzę przyszłość patrząc na poczynania Trampa, Kima i Prezesa.

  12. @observer

    Drogi komentatorzy,

    Proszę nie odbierać tego osobiście ale przed próbą napisania czegoś mądrego trzeba przygotować się, może nawet poczytać coś, sprawdzić pojęcia. W innym przypadku zamiast mądrego komentarza wyjadą bzdury na poziomie tabloidów, Google czy YT.
    Pisząc np. o „rozkładaniu na czynniki pierwsze przez bakterie” należy sprawdzić czym są czynniki pierwsze (ty literatura matematyczna też się przyda), i troszkę poszukać informacji o enzymacz trawiennych.
    Pisząc, że „każdy związek chemiczny zmienia naszą florę bakteryjną” po pierwsze należy sprawdzić czy na pewno każdy (z wodą włączenie, choć to tylko jeden najprostszy przykład), a zaraz potem sprawdzić czy pojęcie ” flora bakteryjna” jest poprawne. Ktokolwiek uważał na lekcjach biologii powinien kojarzyć, że bakterie nią są roślinami więc nie tworzą flory.
    Natomiast „flora ksieżyca” nie chce komentować, bo nie chciałbym obrazić.
    Czarno do widzę jeżeli komentujący zamiast o faktach będą powtarzać bełkot dziennikarzy tabloidów.

  13. observer
    3 grudnia o godz. 1:56 90570
    Za głoszenie takich poglądów dr Kaczmarewicz wyrzucił mnie ze swego blogu.
    „Ale każde srodowisko powinno szybko reagować i relegować czarne owce. Jeżeli tego nie zrobią, media szybko to podchwycą i rozgłoszą.”
    Ależ to robią i to dość zdecydowanie. Jest tylko jeden problem – kto to jest ową „czarną owcą”?
    W potocznym tego słowa rozumieniu „czarnymi owcami” są ci nieliczni, którzy postępują inaczej niż zdecydowana większość.
    Wg mnie to właśnie ci, którzy starają się ujawniać prawdę niewygodną dla Big Farmy i innych Big … stają się dla środowiska owymi „czarnymi owcami” i tu jest problem.

  14. 🙂

  15. Szanowny gospodarzu,
    szperam nt. wpływu glifosatu na zdrowie. Jest słynne badanie Gilles-Eric Séraliniego, które posiada błędy metodologiczne i zostało obalone i wycofane z publikacji.
    http://www.vib.be/en/news/Documents/20121008_EN_Analyse%20rattenstudie%20Séralini%20et%20al.pdf

    Natomiast nie znalazłem żadnego badania, które by powtarzało to doświadczenie. Wiem że w Europie są prowadzone badania. Ale nie znalazłem żadnych sensownych konkluzji. Czy źle szukam?

  16. @b1234

    Jest duża szansa, że nie znajdzie pan próby powtórzenia badań pana Seraliniego z bardzo prostego powodu – trudno znaleźć naukowca, który tak źle projektuje i planuje takie badania. Te badania z założenia były bez sensu – wybór rasy szczurów, która w okresie 24 miesięcy naturalnie zapada na liczne nowotwory. Jedyne co panu Seraliniemu udało się udowodnić to fakt, że stare szczury chorują na raka i z tego powodu umierają. Tylko, czy warto by ponad 200 zwierząt traciło życie w tak tendencyjnym badaniu?

  17. A ja znalazłem coś takiego:
    Omówienie pracy Seraliniego
    Poniżej istotne fragmenty

    Zarzut(Z.)Doświadczenie niezgodne z wytycznymi OECD
    Odpowiedź autorów (O.)
    1) Nie ma wytycznych dla badań wpływu GMO na zwierzęta
    2) Nasze doświadczenie wykonaliśmy w oparciu o protokoły OECD nr 408 i 452

    Z.Protokół doświadczalny nieodpowiedni do badania powstawania nowotworów
    O.Nasz eksperyment miał charakter długoterminowego badania toksykologicznego a nie dotyczył mechanizmów powstawania nowotworów

    (…)

  18. @donar
    przeczytałem pański komentarz mojego komentarza – nie wnoszący nic merytorycznego do dyskusji – ale nie zamierzam sie do niego stosować.
    Nie jestem naukowcem i nie sądzę aby to było warunkiem uczestnictwa w dyskusji. Odbieram pańskie uwagi jako czepianie się słówek (zrozumiałych dla ogółu czytelników).
    @kaesjot
    Pisząc o „czarnych owcach” miałem na myśli przekupnych naukowców a nie takich którzy mają inny pogląd naukowy.
    Kwestionując aktualny stan wiedzy można odkryć „nowy ląd” (podaję w cudzysłowie aby mnie @donar nie zrugał).

  19. @kaesjot: W takim razie eksperyment Seraliniego został źle zaprojektowany, bo gatunek szczura używany w eksperymencie zbyt często zapada na nowotwory, więc nie nadaje się do badania toksyczności związków – podatność na raka zaburza wyniki.

    Zgadzam się natomiast, że sensowniejsze byłoby badanie wpływu wszystkich środków chemicznych stosowanych w rolnictwie na zdrowie szczurów, bo taką żywność spożywamy. Zdaje się, że takie badania w UE są w trakcie:
    https://www.g-twyst.eu/the-research/feeding-trials

  20. b1234
    4 grudnia o godz. 10:12
    Może ta uwaga . że badane szczury są podatne na nowotwory jakoś mi umknęła, choć w takich przypadkach zawsze przypomina mi się historia Ignaza Semmelweisa.

  21. Ok. Więc merytorycznie:
    „Nie budujemy swoich organizmów z tego co zjemy ale z tego co bakterie naszego układu pokarmowego sa w stanie rozłożyć na czynniki pierwsze, a my przyswoić.”
    Niepraeda bo: 1. Rozkładają na przyswajalne czynniki pokarmowe nie bakterie a enzymy. A czynnikiem pierwszym był by w tym przypadku metan (zwany potocznie gazami), Który dla organizmu jest bezużyteczny.

    „Farmakologia, medycyna, chemia gospodarcza, przemysłowa, rolnicza traktowały ten bardzo istotny element (wręcz fundamentalny) naszego systemu pozyskiwania elementów budulcowych naszych organizmów, po macoszemu.”

    Nieprawda ilość czasopism z tego tematu jest ogromna a ilość artykułów 20 razy większa. Nie starczyloby życia aby z wszystkimi się zapoznać.

    „Każde chemiczny zwiazek w jedzeniu, lekarstwie – chociaż nas nie zabije natychmiast – zapewne zmieni naszą florę bakteryjną, odpowiedzialną za przyswajanie pokarmu.”

    Nieprawda, chemia czegoś co nazywamy truciem nie polega na zabiciu bakterii układu pokarmowego, co udowoniono sterylizujac układ pokarmowy ochotnika.

    „…ale chciałbym żeby badano ich wpływ na bioflorę układu trawiennego.”

    Bada się to, i to intensywnie bo np w ten sposób szuka się antybiotyków.

    „Jest to bioflora jeszcze nie odkryta (więcej wiemy na temat flory księżyca), a jej stan jest fundamentalny dla każdego stworzenia.”

    Nieprawda, ta tzw. ” bioflora” jest świetnie poznana. Niestety istotne jest zaledwie ok 40 bakteri lub grzybów które stanowią 98-99% „bioflory” co jest rozczarowujace.

    Od lat nawet ekoorganizacje przyjęły, pokarm GM nie wpływa na nasze zdrowie i używają argumentów samobujczo-monopolistyczno-ekonomicznych. Brak wplywu zostal udowodniony co nadal jest potwierdzane. Po co więc ten komentarz pełen fałszywek?

    Na koniec ciekawostka: Monsanto jest/ było biedne i gdyby chciało podzielić roczny dochód na wszystkich przychylnych jej badaczy/ dziennikarzy / decydentów to wyszło by po 8$ na głowę na miesiąc.

  22. Podejrzewam nawet, że co miesiac W. Zalewski ostro imprezuje za swoje 30 zł od Monsanto, tylko wstyd mu się przyznać bo to naprawdę mizerna cena za uzeranie się z nami, komentującym.

  23. @kaesjot

    „Nasze doświadczenie wykonaliśmy w oparciu o protokoły OECD nr 408 i 452”

    No właśnie. Oba dotyczą badań toksykologicznych 90-cio dniowych i 12-miesięcznych. Tyle, że pan Seralini prezentował wyniki nowotworzenia i powstawania guzów. Taki zresztą był jego główny przekaz – że badana kukurydza GM powoduje raka. A żeby takie wnioski wysnuwać należy je przeprowadzić zgodnie z wytycznymi dla badań ws. nowotworzenia – są to zupełnie inne wytyczne, które m.in. zakładają min 20 osobników w grupie.

    „Nasz eksperyment miał charakter długoterminowego badania toksykologicznego a nie dotyczył mechanizmów powstawania nowotworów”

    W takim razie wyniki obejmujący aspekt powstawania nowotworów nie powinny być uwzględniane w publikacji, a stało się wręcz odwrotnie – były one najbardziej eksponowane, także przez samego Seraliniego.

  24. @donar.
    Dzięki za merytoryczny komentarz. Faktycznie, mea culpa.
    Dzięki mr Google poszerzyłem swoją wiedzę na ten temat i znacznie sie uspokoiłem niemniej skład mikrobioty jelitowej może mieć wpływ nawet na funkcjonowanie mózgu.
    Decyzja ” zjeść GMjabłuszko czy nie?” może być ważniejsza dla naszego gatunku – niż decyzja Ewy. Dlatego trzeba być nadzwyczaj ostrożnym.
    Nie posądzam Gospodarza o bycie lobbystą Monasanto ale nazwałbym go „misjonarzem GMO”.

  25. Wojciech Zalewski

    Często mamy do czynienia z badaniami „ustawianymi” tak aby otrzymać oczekiwany wynik. Ja zawsze patrzę, jaka „kasa” stoi za tymi badaniami.
    Seralini zapewne wielkiej kasy na wynikach tych badań nie zrobił za to Monsanto mogłoby stracić miliardy zatem ma powód, by rzucić wszelkie siły na zdeprecjonowanie wyników jego badań.
    A może kto inny, NIEZALEŻNY powtórzy jego badania bez błędów merytorycznych, które potwierdzą jego wyniki lub im zaprzeczą.
    Jeśli mój tekst z 3.12 22.41 był zbyt obszerny i go obcięto to można było zostawić link do tekstu fragmenty którego cytowałem by zainteresowani mogli sami się z nim zapoznać.
    A tak wszyło nieładnie 🙁

  26. @kaesjot

    „Seralini zapewne wielkiej kasy na wynikach tych badań nie zrobił…”

    Oj, zapewne zdziwiłby się pan. Badania kosztowały 3,2 mln. euro. I przyznam, że patrząc na użyte techniki i metody badawcze to zachodzę w głowę jak osiągnięto takie koszty. Sponsorami były Auchan i Carrefour. Publikacji towarzyszyła premiera książki pana Seraliniego, zapewne na której również zarobił. Nie byłbym więc taki pewien, czy pobudki finansowe również nie były jednym z czynników dla których pan Seralini wykonał swe „badania”.

    „A tak wszyło nieładnie”

    Zgodnie z netykietą, nieładnie jest cytować w komentarzach obszerne fragmenty cudzych tekstów. Do tego w zdecydowanej większości nie odnoszące się do toczącej się dyskusji.

  27. @Observer

    Jak troche poszukac można znaleźć ciekawe badania o tym jak wszechobecne bilbordy i reklama zewnętrzna trwale wpływa na funkcjonowanie naszego mózgu.
    Tak samo jak tzw. „cztery metale cieżkie” na co jest mnóstwo badań ale nadal nie ma zakazu stosowania ołowianych cieżarków do wyważania kół czy blach kominowych.
    a zaledwie domniemana szkodliwość roślin GM jest wystarczającą do zakazu upraw?!

    W. Zalewski

    Cena badań Seraliniego to szok. Jak znam realia świata chemii to to jest z 10x za dużo. to więcej niż roczny budżet na rozwój kazdej polskiej firmy chem.

  28. Problem nie polega moim zdaniem na tym, czy GMO jest dobre czy złe.
    Tylko, kto będzie kontrolował rynek nasion.
    Gra idzie o monopol i związane z tym zyski.

  29. Skończyłem czytać Monszatana – świetna lektura. Powinna byc obowiązkową lekturą.
    @Wiesiek ma rację – wojna idzie o dużą kasę (podobnie jak z KRK). Nagonka na GMO to część tej kampanii.

  30. @wiesiek59

    Czy mógłbym dowiedzieć o jakim monopolu mowa? I jakiego rzędu są to zyski?

    Wg oficjalnych danych jszcze dwa lata temu niejakie Monsanto na nasionach zarabialo mniej niż 1.5 % tego co na pozostałych swoich inwestycjach. I mniej niż polski producent materacy dla Ikei. Co gorsza najlepszy rocznyvzysk z nasion Monsanto był 100 razy mniejszy niż zysk jednej z sieci sklepów ktora finansowala badania anty GMO na szczurach!

    Czy są jakieś inne dane?

  31. donar
    11 grudnia o godz. 20:23 90590

    Moim zdaniem, Monsanto powiela model biznesowy z innych dziedzin gospodarki.
    Wchodzi na rynek, eliminuje konkurencję, staje się monopolistą w produkcji nasion i środków ochrony na danym obszarze.
    A potem kasuje rente monopolową, opłaty licencyjne i patentowe.
    Przy okazji, likwidując bioróżnorodność.
    Strategia obliczona na dziesięciolecia……

    W latach 20′ było ponad 1500 marek samochodów.
    Ile zostało?
    Rynek roślin uprawnych jest znacznie większy, ale w długiej perspektywie czeka go to samo- podział pomiędzy największych globalnych graczy.

    Nie pamiętam autora, ale opisywał w opowiadaniu przyszłe wojny genetyczne pomiędzy wielkimi graczami, toczące się o żywność.
    Coś jest odporne na jakieś bakterie, można za pomocą inżynierii genetycznej tak zmodyfikować nośnik choroby, by zlikwidować cudze uprawy, bądź stworzyć środek uodparniający rośliny, eliminując konkurencję.
    Przy miliardowych zyskach, nikt się nawet nie zawaha zastosować takie metody.

    Nie wiem jaki % obecnie w skali globu ma Monsanto w produkcji bawełny, ryżu, soi, itp.
    Ale, sukcesywnie zwiększa swój udział w rynku.
    „Dla dobra ludzkości” oczywiście.
    I udziałowców……

css.php