Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego

15.04.2015
środa

Pierwsze drzewo GM wprowadzone na rynek

15 kwietnia 2015, środa,

Brazylijska Komisja Techniczna ds. Biobezpieczeństwa (CTNBio) zezwoliła na komercyjną uprawę genetycznie modyfikowanych eukaliptusów GM [1]. Informacja jest o tyle istotna, że jest to pierwszy gatunek drzewa GM na świecie, który będzie można uprawiać na plantacjach. W dziedzinie hodowli drzew jest to więc decyzja historyczna.

Modyfikowany eukaliptus charakteryzuje się zwiększoną produktywnością o ok. 20 proc. w stosunku do konwencjonalnych odmian. Zostały opracowane przez firmę FuturaGene mającą korzenie w Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie. W 2010 roku firma została przejęta przez brazylijską spółkę Suzano Pulp and Paper – jednego z największych producentów celulozy.

Do genomu drzew został włączony gen cel1, kodujący enzym endo-1,4-beta-glukanazę, który uczestniczy w metabolizmie celulozy. Nadekspresja genu powoduje rozrastanie się ściany komórkowej. Gen skopiowano z rośliny modelowej – Arabidopsis thaliana. Jego ekspresja w komórkach eukaliptusa znacząco zwiększa wzrost i produktywność. Potwierdziły to trwające przeszło 8 lat doświadczenia polowe.

Firma FuturaGene przekonuje o wielu korzyściach płynących z uprawy eukaliptusów GM. Transgeniczne eukaliptusy rosną znacznie szybciej od konwencjonalnych roślin. Zamiast 7 lat ich hodowla trwa tylko 5. Uprawiając eukaliptusy GM, można uzyskać taką samą ilość surowca, ale ze znacznie mniejszej powierzchni. Dzięki temu zmniejszy się nacisk na naturalne ekosystemy, które nie będą przekształcane w plantacje drzew eukaliptusowych. Szybciej rosnące drzewa przyswajają większe ilości dwutlenku węgla z atmosfery – o ok. 12 proc.

Zalety eukaliptusów, gatunku pochodzącego z Australii, nie przekonują członków organizacji anty-GMO. Władze FuturaGene zdecydowały się na podjęcie dialogu z aktywistami. Organizowano specjalne eventy w siedzibie firmy, pokazywano poletka doświadczalne, objaśniano proces tworzenia i uprawy eukaliptusów GM. Na niewiele się to zdało. Organizacje anty-GMO latami domagały się zaprzestania prowadzenia badań nad drzewami GM. Pod koniec 2014 roku 256 organizacji „ekologicznych” napisało list do CTNBio, by nie zezwalała na komercjalizację eukaliptusów. Dochodziło też do zakłócania obrad Komisji CTNBio.

Niektóre organizacje posunęły się wręcz do przemocy. W marcu 2015 roku członkinie brazylijskiej organizacji Landless Workers’ Movement (MST) uzbrojone w pałki i noże włamały się do siedziby firmy FuturaGene w San Paulo i zniszczyły miliony sadzonek genetycznie modyfikowanych eukaliptusów oraz infrastrukturę [2]. Dlaczego? Według nich rośliny zawierały „kancerogenne pestycydy” w swym genomie. Na portalu YouTube można obejrzeć nagranie z akcji MST:

W odpowiedzi firma cierpliwie tłumaczy, że eukaliptus GM nie stanowi zagrożenia dla środowiska. Jest gatunkiem introdukowanym, który nie ma krewnych w Ameryce Południowej. Doświadczenia polowe eukaliptusów trwały nieprzerwanie niemal 10 lat. Oceniano wiele parametrów, jak również oddziaływanie eukaliptusów na środowisko, organizmy niedocelowe czy możliwość przekrzyżowania z innymi gatunkami. Nie zaobserwowano niczego niepokojącego.

Jak wspomniałem na wstępie, jest to decyzja historyczna – pierwsze drzewo GM, które można uprawiać komercyjnie. Czas pokaże, czy odmiany GM okażą się sukcesem i spełnią oczekiwania. FuturaGene informuje, że pracuje nad wieloma innymi modyfikacjami, np. drzewami odpornymi na szkodniki.

Brazylijska firma nie jest jedyną, próbującą komercjalizować eukaliptusy GM. W 2006 roku wniosek do Departamentu rolnictwa USA o pozwolenie na komercjalizację modyfikowanych eukaliptusów o zwiększonej tolerancji na mróz złożyła kalifornijska spółka ArborGen. W tym przypadku decyzja jeszcze nie została podjęta.

1 – FuturaGene’s Eucalyptus Is Approved for Commercial Use in Brazil
2 – “Landless” Women Workers Destroy GMO Lab in Brazil

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 12

Dodaj komentarz »
  1. .

    Jeremy Rifkin, sie zapluje
    ze wscieklosci

    ..)

  2. Eukaliptus może jest dobry na pulpę ale podpalony płonie jak pochodnia, szczególnie mokry. Pożary lasów eukaliptusowych w Australii to koszmar.

  3. Jeżeli zmodyfikowany eukaliptus daje 20% większą produkcję z danego obszaru to dwukrotne zwiększenie obszaru uprawy przyniesie o 40% większą produkcję. Zwiększona produktywność (a zarazem zwiększony zysk) raczej skusi do zajęcia dodatkowych obszarów na uprawy niż do powstrzymania się przed ich zajmowaniem.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @mall.
    Zwiększenie obszaru uprawy dwukrotnie, przyniesie 140% większy plon, ale nie zysk.

  6. @Observer: trudno powiedzieć. Ilość ludzi na Ziemi rośnie więc i popyt rośnie. Dość prawdopodobna jest więc sytuacja, że 140% większy plon przełoży się na 140% większy zysk. A nawet jak będzie to zysk 120-140% większy to nadal lepiej zwiększyć obszar uprawy z większym plonem niż go nie zwiększyć. Większy plon z obszaru niemal GWARANTUJE zwiększanie obszaru uprawy.

  7. @mall
    „Większy plon z obszaru niemal GWARANTUJE zwiększanie obszaru uprawy.”

    Uważasz, że rynek na eukaliptus jest nieograniczony? I że podaż nie wpływa na cenę i zysk?

  8. Panie Zalewski. Od jakiegoś czasu czytam pana wypowiedzi na temat żywności modyfikowanej genetycznie i za grzyba toruńskiego nie mogę zrozumieć Pana intencji. Żywności jest nadmiar na tym świecie. Jest jej za dużo. Problem polega na tym, jaką żywność się produkuje. Jeśli uważa Pan, że żywność trzeba modyfikować i ulepszać, to wybaczy Pan, ale chyba nie wiem o co tu biega. Jeśli nie wiadomo o co tu chodzi, to chyba chodzi o…. W każdym razie modyfikacja żywności to kolejna porażka człowieka w walce z wszechmocna i niezwyciężona mafią korporacyjną popierana przez nienasyconych i nadmiernie chciwych właścicieli tychże mafii korporacyjnych. Zastanawia mnie tylko jedno. Co Pana motywuje, by ludziom mieszać w głowach i wciskać dobroć płynącą z GMO?

  9. @kris o poranku

    „Jeśli uważa Pan, że żywność trzeba modyfikować i ulepszać, to wybaczy Pan, ale chyba nie wiem o co tu biega. Jeśli nie wiadomo o co tu chodzi, to chyba chodzi o…”

    Szanowny panie. Człowiek modyfikuje żywność od prawie 10000 lat i GMO tu niewiele zmienia. Jest po prostu nieco inną metodą modyfikowania. Jak znajdzie pan odpowiedź na pytanie: po co człowiek modyfikował żywność 100, 500, 2000 i 10 000 lat temu, to znajdzie pan jednocześnie odpowiedź na pytanie po co nam GMO.

  10. Ciekawe.

  11. Panowie tu filozofują, procenty wyliczają i nieudolnie prawa ekonomii próbują stosować.
    Równanie jest proste, rosną potrzeby surowcowe, żeby je zaspokoić trzeba albo zwiększyć wydajność z obecnego areału albo zwiększyć areał. Zwiększyć można kosztem naturalnej przyrody, wydajność kosztem nawozów, spalonego diesla, oprysków itd.
    Jak pkkrętnej trzeba logiki żeby wytłumaczyć irracjonalny lęk przed technologią.

  12. @cmos: niczego takiego nie twierdziłem. Jednocześnie dość oczywistym jest, że wzrost zaludnienia jednoznacznie wiąże się ze wzrostem popytu. I nawet jeżeli ceny spadną na wskutek zwiększonej podaży to już będzie za późno: nastąpi to dopiero po zagospodarowaniu dodatkowej ziemi uprawnej.

  13. Dziwi mnie panie Wojciechu Zalewski, że człowiek, który prowadzi bloga traktującego o GMO, nie potrafi rozróżnić naturalnego krzyżowania organizmów, nawet tego stosowanego przez człowieka, od GENETYCZNEJ modyfikacji przeprowadzanej w laboratoriach, czyli w warunkach nie występujących w naturze. Albo brak panu podstawowej wiedzy i prostego rozumowania, albo jest pan zwyczajnie agitatorem firm związanych z GMO i pisuje pan tego bloga za ich pieniądze. Chętnie usłyszę jak jest naprawdę. Pozdrawiam – Michał Lewandowicz.

css.php