Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego

25.08.2014
poniedziałek

Persefona lubi GMO

25 sierpnia 2014, poniedziałek,

Persefona – bogini kiełkującego ziarna i ucieleśnienie ziemskiej płodności. Imię mitologicznej postaci stało się inspiracją dla nazwy brytyjskiej firmy: Persephone Bio Ltd. Firma ta istnieje nieco ponad miesiąc, ale warto o niej napisać, bo jest dowodem na to, że kojarzenie tematu GMO tylko z firmą Monsanto jest kompletnym nieporozumieniem.

Persephone Bio Ltd. została założona przez dwójkę naukowców – prof. Cathie Martin i dr. Eugenio Butellego. W maju dwójkę tę wyróżniono nagrodą – Najbardziej obiecujący innowatorzy roku 2014. Pracownicy naukowi zyskali uznanie kapituły konkursu opracowaniem purpurowych pomidorów. Genetycznie modyfikowane pomidory zostały ulepszone, dzięki czemu zawierają szereg związków korzystnych dla zdrowia człowieka – antocyjany, flawonole, resweratrol czy genisteinę (Rysunek 1). Prace realizowane są ze środków publicznych w John Innes Centre.

Rysunek 1. Surówka z pomidorów GM (purpurowe) i tradycyjnych.

Działalność Persephona Bio Ltd. ma się skupić na rozwoju produktów przeznaczonych dla branży kosmetycznej. Rośliny są od dawna wykorzystywane do produkcji kosmetyków. Często zawierają jednak niewielkie ilości pożądanych substancji lub proces ich otrzymywania jest kosztowny. Naukowcy postanowili wykorzystać swoje doświadczenia z ulepszaniem pomidorów. Zamierzają modyfikować rośliny użytkowe (głównie pomidory), tak by stały się one bio-fabrykami, z których pozyskiwane byłyby konkretne związki. Na razie wspomina się o flawonach i izoflawonoach lub o związkach chroniących przed promieniowaniem UV.

Persephona Bio Ltd. będzie wykorzystywać pomieszczenia (biura, laboratoria i magazyny) w Parku Technologicznym w Norwich, wybudowanego ze środków Rady wspierania badań w naukach biologicznych (BBSRC). W ten sposób rząd chce wesprzeć małe, innowacyjne przedsiębiorstwa, których zadaniem ma być transfer technologii i wyników badań na rynek.

Nie ukrywam, że czuję nutkę zazdrości, czytając o tym, jak wspierane są w Wielkiej Brytanii innowacyjne przedsiębiorstwa, starające się korzystać z najnowszych osiągnięć w dziedzinie biotechnologii. My też mieliśmy swoją szansę w postaci transgenicznego lnu, z którego planowano wytwarzać różnorodne wyroby medyczne (m.in. plastry, żele) stosowanych w regeneracji trudno gojących się ran. Najprawdopodobniej wyniki wielu lat prac nad transgenicznym lnem nigdy nie trafią do aptek czy sklepów. Zamiast wsparcia stawiane są kolejne przeszkody.

Tomatoes for cosmetics

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 8

Dodaj komentarz »
  1. A ja myślałem, że to Demeter, a nie jej córka Persefona zajmowała się rolnictwem. Ta zaś, jako żona Hadesa gorzej się kojarzy.

  2. niestety… ;-( tak przejawia się miedzy innymi zapóźnienie kulturowe, gdzie ośrodki decyzyjne skupiają się na tym co tu i teraz, dlatego nasz wkład w rozwój świata to na razie, poza nielicznymi wyjątkami, robotnicy, a nie wynalazcy… szkoda… dobrze że choć możemy, na razie, korzystać i odkryć innych Ludzi

  3. „bo jest dowodem na to, że kojarzenie tematu GMO tylko z firmą Monsanto jest kompletnym nieporozumieniem”
    Nie podoba mi się to oddawanie pola oszołomom, „no niech wam będzie że X, ale zostawcie nam chociaż Y”. Monsanto jest w porządku i pora zacząć to przyznawać.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Persefona jest od podziemia i kiełków. Jej matka – od zbiorów.

    „My też mieliśmy swoją szansę w postaci transgenicznego lnu, z którego planowano wytwarzać różnorodne wyroby medyczne (m.in. plastry, żele) stosowanych w regeneracji trudno gojących się ran. Najprawdopodobniej wyniki wielu lat prac nad transgenicznym lnem nigdy nie trafią do aptek czy sklepów”
    bla bla bla
    Nikt na świecie się tym cudownym wynalazkiem nie zainteresował?
    Było sprzedać Brytyjczykom albo innym Chińczykom.
    Piękne bajki mają to do siebie, że pozostają piękne, dopóki są bajkami.

  6. Cóż, mamy demokrację, większość ludzi ma katolickie wychowanie, czy są wierzący czy nie, to wiara w boski porządek świata jest dominująca, zieloni też wierzą w absolut natury. Ale to w pierwszym pokoleniu, Stary Testament mamy we krwi, strach przed naruszeniem boskości a z tym im się kojarzy GMO. Ze stwarzaniem nowego życia, przez człowieka a to boska cecha, kto wie co tym naukowcom przyjdzie do głowy, lepiej nie.
    Kożyści z tego żadnych, można takie inaczej osiągnąć, lepiej nie, kto to wie, raz się uwolni, będzie szaleć po świecie.
    Strach jest zawsze silniejszym bodźcem niż chciwość choć walczą ze sobą, rolnik mniej się boi bo widzi parę groszy za tym stojące.
    Miastowy nie widzi kożyści, a miastowych więcej więc w demokracji wygrywają.

  7. A nie dało by się zrobić, żeby czekolada zawirała antocyjany, flawony i resweratrol?

  8. Rzekome zalety resweratrolu pozostają nadal niepotwierdzone, no może poza osobami po przebytym zawale serca. Tym, podobno, nieco pomaga.
    Jako substancja będąca antagonistą estrogenu resweratrol może interferować z pigułką antykoncepcyjną, a także szkodzić kobietom będącym w ciąży lub chcącym w nią zajść.
    Niedobór estrogenu w jądrach grozi mężczyznom bezpłodnością.
    Przebąkuje się też o kancerogenności resweratrolu i innych polifenoli.
    Nie ma więc co przesadzać z konsumpcją tych fantastycznych pomidorów 😉
    Chyba że jako środek antykoncepcyjny dla facetów.
    Wtedy dobrze popijać czerwonym winem 😎

  9. @Markot – na pewno, a nie z przebąkiwań, rakotwórczy (w stosunku do tkanki macicy) jest… antyrakowy tamoxifen. Zonk. A to tylko jeden z setek przykładów. A w tv na okrągło reklamy kardiotoksycznych (też udowodnione) OTC z naproxenem czy meloxicamem. I tak cud Potwora Spaghetti, że wycofano (po niesamowitych kwasach zresztą) koksiby z osławionym Vioxxem (TM) na czele.
    Bezpłodność zaś to bardzo pożądana cecha. Pomyślcie, na przykład, gdyby herr Hitler nie zapłodnił swojej frau…

css.php