Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego

7.07.2014
poniedziałek

Śliwa HoneySweet – spełnione obietnice

7 lipca 2014, poniedziałek,

Ospowatość śliwy – wirusową chorobę drzew pestkowych – opisano po raz pierwszy w roku 1917 w Bułgarii i nazwano szarką (szarka po bułgarsku znaczy ospa) z powodu zmian wyglądu owoców przypominających ślady pozostające na twarzach ludzi po przebyciu ospy. Do roku 1970 wirus ospowatości śliwy (Plum pox virus, PPV, Rys. 1) rozpowszechnił się praktycznie w całej Europie. Obecnie występuje także na innych kontynentach. Ospowatość śliwy (szarka) jest najpoważniejszym zagrożeniem w uprawie tego gatunku. Nie istnieją żadne środki chemiczne służące do jej zwalczania lub zapobiegania. Porażone drzewa należy wycinać i niszczyć. Szarka powoduje wymierne straty finansowe. Szacuje się, że w samej Europie w okresie 30 lat straty sięgnęły 5,4 mld euro. W ostatnich 25 latach na walkę z szarką przeznaczono ze środków UE ok. 35 mln euro. Na razie bezskutecznie. W Polsce wirus szarki spowodował właściwie unicestwienie upraw popularnej odmiany śliwy – Węgierki zwykłej, której obecnie praktycznie nie ma w sprzedaży (czasem oferuje się owoce niskiej jakości).

Rysunek 1. Nitkowate czastki wirusa PPV widoczne w mikroskopie elektronowym (dzięki uprzejmości dr T. Malinowskiego)

Rysunek 1. Nitkowate czastki wirusa PPV widoczne w mikroskopie elektronowym (dzięki uprzejmości dr T. Malinowskiego)

Zanim jeszcze wirus PPV dotarł do Ameryki Północnej, Departament Rolnictwa USA (USDA) zlecił naukowcom opracowanie odmian odpornych na tę chorobę. Prace, którymi kierował dr Ralpha Scorza ze stacji badawczej USDA w Kearneysville, rozpoczęto już w 1989 r. Powstało konsorcjum, do którego zaangażowano naukowców z Francji (zespół Michela Ravelonandro z INRA). W późniejszym czasie dołączyły grupy z kolejnych państw europejskich. W programie wykorzystano doświadczenia zespołu Denisa Gonsalvesa, który opracował transgeniczne papaje odporne na wirusa pierścieniowej plamistości papai [1]. Do genomu śliw wprowadzono konstrukty zawierające sekwencje genu kodującego białko płaszcza wirusa PPV (wykorzystano izolat szczepu PPV-D, dominującego w populacji wirusa w Europie Zachodniej i Polsce). Obecność transgenu w genomie rośliny i jego ekspresja na poziomie RNA powoduje indukcję w komórkach procesu interferencji RNA (wyciszania), skierowanego przeciw wirusowi, w ten sposób chroniąc roślinę przed infekcją. Proces ten można częściowo porównać do szczepienia stosowanego u ludzi i zwierząt. Uzyskano szereg klonów śliwy z których jeden (początkowo nazywany C5) charakteryzował się bardzo wysoką odpornością na wirusa (Rys. 2). Genetycznie modyfikowana śliwa odporna na wirusa PPV otrzymała miło brzmiącą nazwę HoneySweet. Lata 90. to szereg testów polowych przeprowadzanych zarówno w USA, jak i Europie. Śliwy charakteryzujące się najwyższym stopniem odporności nie wykazywały oznak choroby. Co ważniejsze, po trwających przeszło 15 lat testach patogen nie przełamał odporności. Metoda okazała się bardzo skuteczna.

Rysunek 2. Owoce Węgierki zwykłej porażonej wirusem PPV (góra) oraz klonu C5 F53 (dół) - śliwa HoneySweet (dzięki uprzejmości dr T. Malinowskiego)

Rysunek 2. Owoce Węgierki zwykłej porażonej wirusem PPV (góra) oraz klonu C5 F53 (dół) - śliwa HoneySweet (dzięki uprzejmości dr T. Malinowskiego)

Miło mi zakomunikować, że udział w badaniach śliw transgenicznych, w tym HoneySweet, mają Polacy. W pracach międzynarodowego konsorcjum udział brali naukowcy z Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach. Dołączyli do konsorcjum na etapie prowadzenia testów polowych, realizowanych w Polsce w latach 1996-2006 [2]. Pracami kierował dr Tadeusz Malinowski z Zakładu Ochrony Roślin Sadowniczych. W czasie trwających na terenie Polski testów linia transgeniczna C5 zachowywała odporność na wirusa PPV [2]. Dr Malinowski planuje rozpoczęcie kolejnych doświadczeń, w których badane byłyby potencjalne problemy związane z koegzystencją (przepływem genów) oraz molekularne szczegóły ekspresji genów śliwy zaangażowanych w odporność na wirusa PPV. Naukowcy z Polski z chęcią podjęliby współpracę z sadownikami czy firmami szkółkarskimi, w celu prowadzenia prac hodowlanych. Na razie jednak odzew branży jest niewielki.

Faktem nie bez znaczenia jest, że wszystkie badania międzynarodowego konsorcjum realizowane są ze środków publicznych (zarówno w USA, jak i Europie). Dlatego licencja na ich rozmnażanie będzie prawdopodobnie udzielna w USA bezpłatnie lub za symboliczną opłatą. W Europie sytuacja jest o tyle skomplikowana, że prawo UE wymaga prowadzenia monitoringu uprawianych GMO. To z kolei generuje koszty. W związku z tym konsorcjum podjęło decyzję, że w Europie śliwy będą przekazywane zainteresowanym szkółkom za opłatą, która zamortyzowałaby koszty procedur monitoringu śliw HoneySweet.

Minęło ponad 20 lat od opracowania śliw HoneySweet. W roku 2011 otrzymano zgodę na przeprowadzenie kolejnych doświadczeń polowych na terenie Rumunii. Podobne planuje się przeprowadzić w Bośni i Hercegowinie. Transgeniczne śliwy wykazują bardzo wysoką odporność na szarkę. Komercjalizacja śliw nie może obejść się bez skomplikowanego procesu autoryzacji przez krajowe agencje (w USA to APHIS, FDA, EPA). W roku 2003 złożono wniosek do inspekcji USDA (APHIS). W ramach konsultacji społecznych otrzymano 1725 opinii, z czego 1708 była przeciw. Dużą cześć tworzono na zasadzie „kopiuj-wklej” w oparciu o tę samą stronę internetową. APHIS wydał pozytywną decyzję w roku 2007. W 2008 r. Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) stwierdziła, że śliwy HoneySweet nie stanowią zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi czy zwierząt. Proces autoryzacji zakończył się pomyślnie w roku 2011 wraz z otrzymaniem pozytywnej opinii Agencji ds. Ochrony Środowiska (EPA). W chwili obecnej trwają prace hodowlane nad introdukcją cechy odporności do innych popularnych odmian. Ulepszone śliwy nie są na razie wykorzystywane na rynku w USA, ponieważ Amerykanom udało się kosztem dziesiątków milionów dolarów powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa. Jeśli w przyszłości zagrożenie wzrośnie, to hodowcy mają gotowe rozwiązanie problemu.

Ospowatość śliw stanowi dużo poważniejszy problem w Europie. Międzynarodowe konsorcjum rozpoczęło starania o uzyskanie pozwolenia na uprawę śliwy HoneySweet na terenie Unii Europejskiej. Wniosek w tej sprawie ma być złożony jeszcze w tym roku przez partnera z Czech. Procedura potrwa zapewne kilka lat (w optymistycznym wariancie). Miejmy nadzieję, ze w tym czasie zmieni się nieco nastawienie społeczeństw do GMO, co umożliwiłoby wykorzystanie ulepszonych odmian w sadach. Kto wie, być może za kilka lat znów będziemy na swych stołach gościć popularną Węgierkę, tym razem uzyskaną z ulepszonych, transgenicznych drzew.

Składam serdeczne podziękowania panu dr. Tadeuszowi Malinowskiemu za merytoryczną konsultację, cenne uwagi oraz udostępnione materiały.

1 – Tęczowa papaja
2 – Field Trials of Plum Clones Transformed with the Plum pox virus Coat Protein (PPV-CP) Gene

Literatura dodatkowa:
1. Genetic engineering of Plum pox virus resistance: ‘HoneySweet’ plum—from concept to product
2. Portal informacyjny USDA dotyczacy śliw HoneySweet: HoneySweet Plum Trees: A Transgenic Answer to the Plum Pox Problem

W cyklu Po Co to GieEmO ukazały się następujące wpisy:
Kukurydza z β-glukanazą
Przełom w walce z dengą?
Moda genetycznie modyfikowana
Pszenica odstraszająca mszyce
Ryż C4
GMO na suszę
GMO z pomocą zagrożonym gatunkom drzew,
ORF Genetics

Na biegunkę – koza
Hipoalergiczne jabłko
WEMA
Kontrowersyjny łosoś AquAdvantage
Transgeniczne pomidory z genem Bs2
Ziemniak odporny na zarazę
Historia buraka HT
Szczepionka w glonach przeciw malarii
Pszenica i skrobia oporna
Drzewka cytrusowe odporne na HLB
Ekoświnie – Game Over?
Wydajne odmiany zbóż odporne na suszę i nie tylko
Paliwo w tytoniu
Arktyczne jabłka
Zdrowsze (trochę) frytki i chipsy dzięki GMO
Pierwsze owady GMO w Europie
Rośliny przyszłości
Tęczowa papaja

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. Czy ktoś z Państwa wie, może WZ:) co by się stało gdybym:

    Był właścicielem sadu, wszedł w posiadanie i zaczął uprawiać odmianę śliw HoneySweet.
    Jako akt nieposłuszeństwa obywatelskiego.
    Oczywiście wiem co by się stało gdybym to robił po cichu, pies z kulawą nogą by się nie zainteresował nawet jakby to dotyczyło gospodarstwa towarowego bo jakoś nie wierze w kontrolę urzędową sadów w kierunku GMO.
    Ale gdybym się z tym obnosił, nie na rynek, ot na swoje potrzeby, rodziny i przyjaciół.
    W przypadku roślin przemysłowych, zbóż wiem że to niemożliwe, materiał siewny jest pod kontrolą ale drzewka?
    Jaka służba by się za mnie wzięła, jaka kara by mnie czekała? Wjechałyby buldożery do ogródka? Na czyje polecenie?

  2. @parker
    „Czy ktoś z Państwa wie, może WZ:) co by się stało gdybym …”

    Ustawa o organizmach genetycznie zmodyfikowanych z 2001 roku. Art. 58 ust. 1:
    „Kto, bez wymaganej zgody albo nie spełniając warunków wskazanych w zgodzie, dokonuje operacji zamkniętego użycia GMO albo działań związanych z zamierzonym uwolnieniem GMO do środowiska, w tym wprowadzeniem do obrotu produktu GMO, albo wywozu za granicę lub tranzytu produktów GMO, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”

    „Jaka służba by się za mnie wzięła … „

    Zapewne prokuratura:)

    „… jaka kara by mnie czekała? „

    do 3 lat więzienia.

    „Wjechałyby buldożery do ogródka? Na czyje polecenie?”

    Pewnie wjechałyby (na polecenie prokuratury lub sądu?). Prawdopodobnie zostałby pan obciążony kosztami tej operacji. Trzeba by się liczyć z tym, że jakiś sąsiad mógłby wytoczyć proces jeśli stwierdziłby, że uprawa śliw GM miała na niego niekorzystny wpływ 🙂

  3. Myślałem, że może zapomnieli o penalizacji, okazuje się że nie. To i tak dobrze, że mniej grozi niż za marihuanę. W Czechach gdzie trawkę na własny użytek wolno wysiewać w małych ilościach za GMO pewnie też się siedzi. Za trawkę nie, za śliwki tak, co za czasy. 🙂
    Sąsiad musiałby się przyznać, że mi w sadzie buszuje i śliwki kradnie, od dawna go o to podejrzewam.

  4. Gratulacje dla calego Polskiego zespolu zaangazowanego w projekt!

  5. Nie ma to jak przeczytać dobry artykuł, napisany z głową, przy kawie 🙂

css.php