Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego

5.05.2014
poniedziałek

Interdyscyplinarna hodowla roślin

5 maja 2014, poniedziałek,

Inżyniera mechaniczna i hodowla roślin – wydaje się, że nie da się połączyć tak odległych dziedzin. Nauki techniczne i przyrodnicze. Cóż, może być bardziej przeciwstawnego. W ostatnich latach coraz częściej dochodzi jednak do mariażu wielu odległych od siebie dyscyplin. „Interdyscyplinaryzm” jest wyznacznikiem naszych czasów i przyszłością zarazem. Współczesnym biotechnologom coraz trudniej jest pracować w laboratorium bez choćby informatyki (bioinformatyki). Komputery i liczne aplikacje to już standard w wielu dziedzinach. Obecnie nie tylko informatyka wkracza szeroko w nauki przyrodnicze lub odwrotnie. Sztandarowym przykładem dyscypliny, która z powodzeniem łączy specjalistów kierunków nauki odległych od siebie jest bioinżynieria medyczna. Skoro udało się w medycynie to co stoi na przeszkodzie by spróbować w hodowli roślin?

Stałemu rozwojowi coraz to lepszych, bardziej precyzyjnych technik modyfikacji/hodowli roślin towarzyszy również zmiana sposobu podejścia do rozwiązywania problemów. W dawnych czasach „hodowcą” był sam rolnik, który po prostu selekcjonował rośliny zachowując do wysiewu tylko najbardziej plenne. Potem następował stopniowy rozwój właściwej hodowli roślin, który opierał się na wykorzystaniu wiedzy o biologii rośliny oraz żmudnej pracy agronomów. Praca tych ostatnich została uzupełniona w ostatnim czasie o rozwój nauk biologicznych, szczególnie o osiągnięcia z biologii molekularnej. Otworzył się nowy rozdział dzięki zastosowaniu inżynierii genetycznej oraz zaangażowaniu do projektów hodowlanych biotechnologów.

Na Uniwersytecie stanowym Iowa (USA) powstał interdyscyplinarny zespół złożony z genetyków, inżynierów i fizyków, którego celem jest opracowanie udoskonalonych roślin użytkowych, które skutecznie stawią czoła nadchodzącym, niekorzystnym zmianom środowiska powodowanych ocieplaniem klimatu oraz wykazywać będą zwiększoną produktywność. Na czele zespołu stanął Daniel Attinger, profesor inżynierii mechanicznej, który dostrzega duże możliwości prowadzonych prac: „w inżynierii organizmów żywych istnieje ogromny potencjał. Biologowie i inżynierowie mogą dużo nauczyć się od siebie nawzajem”. W pracę zespołu zaangażowano inżynierów biegłych w analizie przepływu cieczy i składników odżywczych, specjalistów zajmujących się skomplikowanym modelowaniem matematycznym. Nie mogło zabraknąć biologów i genetyków roślinnych, którzy potrafią prowadzić hodowlę roślin, biegłych w genomice funkcjonalnej, zajmujących się analizą składu gleby i analizą interakcji roślin ze środowiskiem.

Głównym zadaniem interdyscyplinarnego zespołu będzie próba wykorzystania postaw mechaniki, fizyki i inżynierii w ulepszaniu roślin uprawnych. Podjęte zostaną również próby opracowania nowych technik, jak np. wykorzystanie inżynierii do analizy systemów korzeniowych w glebie. Projekt realizowany jest w ramach programu Rektorskiej Inicjatywy na rzecz Badan Interdyscyplinarnych. Celem programu jest wspieranie wysiłków badaczy, których efektem mogą być duże osiągnięcia, odkrycia czy rozwój nowoczesnych technologii.

Niesamowicie rozwija się współczesna nauka. Kierunki rozwoju są nie do przewidzenia, a co jakiś czas jesteśmy zaskakiwani nowymi koncepcjami i nietypowym spojrzeniem na zdawałoby się utarte sposoby rozwoju wielu dziedzin. Hodowla roślin nie pozostaje wyjątkiem. Tradycyjne techniki uzupełniono o inżynierię genetyczną. Dziś kolejnym dopełnieniem stają się nauki techniczne, które zapewne nie tyle przyśpieszą postęp hodowlany, co nadadzą mu nowego wymiaru. Takie interdyscyplinarne podejście nie jest łatwe w realizacji. Czynnik ludzki odgrywa tutaj ważną rolę. Specjaliści różnych dziedzin muszą znaleźć wspólną nić porozumienia oraz wykazać się zwykłym zaufaniem wobec partnerów. Wielu naukowcom z trudem przychodzi dzielić się swymi pomysłami z innymi i często wolą realizować je we własnym zespole i laboratorium. W dzisiejszych czasach jest jednak coraz trudniej pracować w ten sposób. Ambitne projekty wymagają od naukowców korzystania z wiedzy i osiągnięć wielu różnych, często odległych dziedzin nauki. Informatycy, inżynierowie, matematycy, fizycy coraz częściej stają się nieocenionym „dodatkiem” w pracy biotechnologów i agronomów.

Presidential initiative creates team of engineers, plant scientists to develop smart plants

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. Czy innowacyjność nie na tym właśnie się opiera, na wykorzystywaniu dotychczasowej wiedzy w nowych zastosowaniach? Rozwój nauki doprowadził do specjalizacji, jeden człowiek nie był wstanie ogarnąć coraz bardziej specjalistycznej wiedzy z różnych dziedzin więc skoncentrował się na jednej. Potem okazało się, że sam niewiele może i bardziej efektywne są zespoły badawcze i praca w zespole okazała się bardziej efektywna, jeszcze bardziej efektywna okazuje się w zespołach interdyscyplinarnych, ale czy to coś nowego?
    Czy to nie powrót do dawnych czasów, czasów geniuszy i odkrywców w których głowach rodziły się nowe idee karmiąc się wiedzą z różnych dziedzin gdzie jeden mózg zastąpiło wiele?
    Przyszłość, już teraz tak się dzieje w astronomii, odeśle do lamusa i zespoły badawcze a postęp będzie się dokonywał w „chmurze”. Bo postęp jak ewolucja, to dzieło przypadku, w wielu mózgach przypadkowych zderzeń idei i pomysłów jest po prostu o wiele więcej.

  2. Ale czy to chodzi o jakieś rozwiązania dla hydroponiki? Czy o coś jeszcze innego?

  3. W tej wiadomości – podlinkowanej przez Nemera – jest, po pierwsze, podwójny błąd. Nie jest to zakaz, gdyż takowy byłby całkowicie sprzeczny z prawem Unii Europejskiej, które jest nadrzędne wobec prawa krajowego. Dlatego to nie zakaz, ale moratorium. Po drugie słowo ostateczny zostało użyte chyba zdecydowanie na wyrost.
    Po drugie zaś, jest w tej wiadomości coś, co napawa mnie optymizmem: chodzi o wynik głosowania. Jeśli wierzyć Onetowi: „Podczas głosowania w Senacie zakaz poparło 174 członków izby wyższej, a przeciw było 172.”. Czyli przeciw idiotycznemu i sprzecznemu z prawem moratorium wypowiedziało się 172 senatorów. Było ich tylko o 2 mniej niż głosujących za zakazem. Tego się nie spodziewałem. Może następnym razem szala przechyli się na korzyść rozumu.

  4. @parker

    Ja również odnoszę takie wrażenie, że historia nauki zatoczyła małe koło.

    @BaKoRo

    To rozwiązania dla każdego rodzaju hodowli/upraw.

    @Nemer, MR

    Informowałem o tym już w marcu i w zeszłym miesiącu. Zobaczymy jak długo tym razem uda się utrzymać obecne moratorium na uprawy MON810 we Francji. Przypominam, że poprzednie zostały uznane za nielegalne (z tym jest podobnie). W tym przypadku, o czym na Onet.pl nie jest napisane, sytuacja jest o tyle ciekawa, że przyjęty dekret wprowadza moratorium także na uprawę roślin, które będą dopuszczone w UE w przyszłości (np. kukurydza TC1507). Ten zapis jest całkowicie oderwany od prawa obowiązującego we Wspólnocie i nie widzę szans na jego akceptację przez KE.

    Za MR. Wyniki głosowania (rozkład głosów) są dla mnie dużym zaskoczeniem.

css.php