Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego

19.05.2012
sobota

Po co to GieEmO – szczepionka w glonach przeciw malarii

19 maja 2012, sobota,

Malaria jest chorobą pasożytniczą wywoływaną przez pierwotniaki z rodzaju Plasmodium. Choroba ta dotyka rocznie ok. 225 milionów osób w rejonach tropikalnych i subtropikalnych, powodując różnorodne powikłania, które mogą doprowadzić do śmierci. 80% przypadków zachorowań na malarię powodowane jest przez zarodźca ruchliwego (P. vivax). Groźniejszy jest jednak zarodziec sierpowaty (P. falciparum), który odpowiada za tylko 15% zachorowań, ale aż 90% zgonów. Istnieją kosztowne leki, które są używane przez podróżników i turystów zapobiegające infekcjom. Nie istnieje żadna tania i efektywna szczepionka, która zapewniłaby wysoki stopień odporności na tę chorobę mieszkańcom stref najbardziej zagrożonych występowaniem malarii.

Tradycyjne szczepionki, oparte o atenuowane lub zabite drobnoustroje czy ich fragmenty, nie są skuteczne w zwalczaniu malarii. Dużo bardziej obiecujące są za to szczepionki nowej generacji, np. szczepionki podjednostkowe. Często są to zrekombinowane białka produkowane np. w bakteriach, które wywołują odpowiedź układu immunologicznego zapewniającego ochronę organizmu przez pasożytem. Są one dużo bezpieczniejsze, bardziej efektywne i dają nadzieję na zapobieganie chorobom takim jak malaria, przeciw którym jak do tej pory nie udało się uzyskać szczepionek. Niestety, technologia ich wytwarzania jest bardzo droga, co ogranicza dostęp do tego typu leków w biednych krajach.

16 maja ukazała się publikacja naukowa dotycząca badań, w których naukowcom udało się stworzyć genetycznie modyfikowane zielenice (glony) produkujące białko Pfs25, wywołujące odpowiedź układu immunologicznego zapobiegającą rozprzestrzenianiu się malarii. Projekt realizowany był w ramach kolaboracji dwóch zespołów biologów z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Jeden z zespołów wyspecjalizowany jest w modyfikacji zielenic, a drugi specjalizuje się w diagnostyce oraz zapobieganiu malarii. Celem badań była ocena możliwości produkcji szczepionek podjednostkowych w chloroplastach jednokomórkowych zielenic – Chlamydomonas reinhardtii. Dlaczego akurat zdecydowano się na glony? Z kilku powodów. Zielenice z rodzaju Chlamydomonas są organizmami modelowymi w biologii molekularnej, a to oznacza, że łatwo wykonuje się na nich manipulacje genetyczne. Charakteryzują się szybkim wzrostem oraz są łatwe i tanie w hodowli. A co najważniejsze, mogą być i są konsumowane przez człowieka.

Największy problem w badaniach stanowiły same białka Pfs25 i Pfs28, które miały pełnić rolę szczepionek. Białka te wchodzą w skład błony komórkowej zarodźca sierpowatego. Ich skomplikowana budowa uniemożliwiała wykorzystanie bakterii, standardowo w takich przypadkach stosowanych do produkcji szczepionki. Jedynie organizmy eukariotyczne zdolne są do syntezy tak skomplikowanych cząsteczek. W komórkach zielenic idealnie do tego celu nadają się chloroplasty. Organelle te umożliwiają syntezę skomplikowanych białek, ale nie dokonują ich dodatkowych modyfikacji (czego naukowcy chcieli uniknąć). Genetycznie modyfikowane zielenice, stworzone przez naukowców, produkowały tego typu zrekombinowane białka. Były one zbudowane niemal identycznie jak białka natywne, obecne w błonach pasożyta.

W przeprowadzonych doświadczeniach in vitro, białka te były bez problemu rozpoznawane przez przeciwciała, które z kolei blokowały zdolności reprodukcyjne zarodźca malarii. Pierwsze badania na myszach również potwierdziły skuteczność uzyskanych szczepionek.

„Ciężko stwierdzić czy nasze białka są idealne, jednak przeciwciała które są produkowane dzięki stosowaniu naszych szczepionek, rozpoznają natywne białka w błonie komórkowej pasożytów powodując zaburzenia rozmnażania. Skutecznie zapobiega to rozprzestrzenianiu choroby na przez komary.”
– mówią naukowcy.

Naukowcy złożyli już wniosek patentowy dotyczący ich badań. Następnym planowanym etapem jest ocena skuteczności działania szczepionek na ludziach. Kolejnym problemem do rozwiązania jest sposób ich aplikacji. Naukowcy sprawdzą, czy będą one skuteczne w postaci tabletek, czy może jedynym sposobem dostarczenia ich do organizmu będą zastrzyki.

UC San Diego Biologists Produce Potential Malarial Vaccine from Algae,
Publikacja Algae-Produced Pfs25 Elicits Antibodies That Inhibit Malaria Transmission

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 3

Dodaj komentarz »
  1. oczywiscie z malaria i aidsem trzeba cos zrobic i to dzis;
    zwlaszcza w afryce, gdzie choroby te wystepuja na niektorych obszarach endemicznie, to znaczy rosna tam pokolenia z tymi chorobami otrzymanymi od rodzicow( w pewnych regionach to polowa populacji);
    z tego tez powodu apeluje do wszystkich czytelnikow o wsparcie czarnego ladu moskitierami i prezerwatywami;
    ja osobiscie ide w poniedzialek do ambasady xyz i zanosze w darze 2(slownie: dwie)
    moskitiery i 100(slownie: sto) prezerwatyw, nie czekajac na wyniki pracy genetykow.

  2. Przeciwko takim zastosowaniom GMO chyba nikt nie protestuje (chyba, że jacyś fanatyczni obrońcy integralności genów glonów, które i tak się zmieniają), szczególnie że z takimi białkami chętni będą mieli styczność raczej sporadycznie (kilkurazowo?) i rozwiążą one jeden z poważniejszych problemów medycznych (przynajmniej dla bogatszych)

  3. Tylko kwestia, kto sponsoruje owe badania, i kto będzie dysponował patentem… kolejny gigant farmaceutyczny? Który wyceni szczepionkę na 199,99$, czytaj kraje afrykańskie, lub bank światowy udzielając im pożyczek wzbogaci owe koncerny o grube mld dolarów.

css.php