Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego GMObiektywnie - Blog Wojciecha Zalewskiego

27.04.2012
piątek

GMO Box Office – Kwiecień

27 kwietnia 2012, piątek,

Przegląd wydarzeń kwietnia.

TOP 3 wydarzeń miesiąca:

1. Raport: Socjoekonomiczne oraz środowiskowe skutki wprowadzenia upraw GMO w Brazylii, w latach 1996-2011 KLIK. W roku 2011, za każdy zainwestowany 1$ w nasiona GMO, rolnicy uzyskali 2,61$ przychodu (w przypadku uprawy kukurydzy), 1,59$ (soja) oraz 3,59$ (bawełna). Szacuje się, że dzięki uprawom GMO w kolejnych dziesięciu latach: 3,8 miliona ton CO2 nie zostanie wyemitowanych do atmosfery; o 149 miliardów litrów spadnie zapotrzebowanie na wodę; uniknie się wycinki 24 milionów drzew; 146 tysięcy litrów pestycydów nie będzie musiało zostać wylane na pola. KLIK2, KLIK3

2. 22 kwietnia obchodziliśmy Dzień Ziemi. W związku z tym kilka organizacji przedstawiło w jaki sposób biotechnologia przyczynia się do poprawy stanu środowiska, poprzez zmianę oblicza rolnictwa:
– Organizacja CropLife International zamieściła na YoyTube 34 filmiki/wywiady z rolnikami, z całego świata, ukazujące korzyści jakie daje stosowanie najnowocześniejszych technologii w rolnictwie KLIK.
– Z kolei Organizacja Przemysłu Biotechnologicznego (BIO) przedstawiła z okazji Dnia Ziemi krótką informację o wpływie upraw genetycznie modyfikowanych na poprawę stanu środowiska KLIK1, KLIK2

3. W Sejmie odbyła się konferencja naukowa „GMO w rolnictwie i produkcji żywności – szanse i zagrożenia genetycznej modyfikacji roślin i zwierząt” KLIK

Przegląd wydarzeń miesiąca z podziałem na kategorie:

Badania naukowe/Raporty:

1. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) opublikował raport dotyczący oceny wpływu upraw genetycznie modyfikowanej kukurydzy MON810 w roku 2010 na środowisko KLIK
Cytat: „EFSA’s Panel on Genetically Modified Organisms (GMO Panel) concluded that cultivation of the maize MON810 for the 2010 growing season had no adverse effects on human and animal health or the environment.”

2. Zakaz stosowania pasz genetycznie modyfikowanych sprawi, że podrożeją jaja, drób i wieprzowina – wynika z raportu Banku Gospodarki Żywnościowej. KLIK. Analitycy wskazują, że ewentualne utrzymanie zakazu używania pasz GMO nie ochroni konsumentów, gdyż będą oni nadal spożywali mięso z zagranicy wyprodukowane z udziałem takich pasz.

3. Publikacja w czasopiśmie PLoS. Białko Cry1Ab (toksyna Bt), obecne w transgenicznym ryżu, nie wywołuje negatywnego wpływu na pająki KLIK

4. Publikacja dotycząca przenoszenia się pyłku transgenicznych odmian ryżu na konwencjonalne odmiany oraz wpływ skali upraw na to zjawisko. KLIK Ilość wykrytego GMO na poletkach odmian konwencjonalnych nie przekraczała 0,1%.

5. Raport. Wprowadzenie do uprawy genetycznie modyfikowanej bawełny Bt w Indiach, ma pozytywny wpływ na zwiększenie plonów w gospodarstwach rolnych KLIK

Polska

1. Minister rolnictwa Marek Sawicki zapewnił na konferencji prasowej w Sejmie, że w Polsce zostanie wprowadzony zakaz upraw modyfikowanej kukurydzy MON 810. KLIK.

2. Eksperci Provimi: Jeśli w Polsce zostanie wprowadzony zakaz stosowania soi GMO, ceny pasz pójdą w górę. KLIK

3. Projekt zmian w ustawie o GMO trafił do konsultacji społecznych. Instytucje Naukowe, samorządy i inne organizacje przesyłają swoje uwago dotyczące nowego projektu KLIK

4. 1 stycznia 2013 roku wejdzie w życie zakaz importu transgenicznych pasz. W efekcie grozi nam lawinowy wzrost cen żywności. KLIK

5. Działacze Greenpeace rozmawiali z ministrem środowiska Marcinem Korolcem o wprowadzeniu zakazu upraw genetycznie modyfikowanych organizmów (GMO) w Polsce. Obie strony, jak poinformowały, są zgodne co do potrzeby wprowadzenia takiego zakazu. KLIK

6. Dialog o GMO. Ponad 340 komentarzy na temat GMO pojawiło się w ostatnich dniach na profilu KPRM w serwisie Facebook oraz w mailach do Kancelarii Premiera. Odpowiadamy na kolejną partię najczęściej zadawanych pytań. KLIK

7. PO chce przesunięcia stosowania pasz GMO do 2017 r. KLIK To znaczy, że będziemy nadal jeść te trujące GMO?

8. Odbyło się publiczne wysłuchanie projektu ustawy o nasiennictwie. Projekt m.in. utrzymuje zakaz wpisu do rejestru odmian roślin genetycznie modyfikowanych. KLIK

9. 26.03.2012 odbyła się konferencja „GMO szansą polskiej biogospodarki” zorganizowana przez Komitet Biotechnologii PAN. KLIK. W mediach jakoś o tym cicho.

10. Fotorelacja z Kawiarni Naukowej, która odbyła się w Centrum Nauki Kopernik. Tematem było oczywiście GMO KLIK

Europa

1. Francuscy plantatorzy oraz firmy nasienne odwołały się od niedawno wprowadzonego zakazu upraw kukurydzy MON810 do Sądu Najwyższego Francji, argumentując iż jest on nieuzasadniony oraz szkodliwy ekonomicznie. KLIK

2. W Wielkiej Brytanii zainicjowano nowy, finansowany przez Unię Europejską projekt rozwoju genetycznie modyfikowanych odmian zbóż ze zwiększoną tolerancją na suszę KLIK

3. Firma BASF kontynuować będzie testy polowe genetycznie modyfikowanych odmian ziemniaka w Europie, w związku z toczącymi się procesami autoryzacji odmian na kontynencie KLIK

4. Biotechnologia może przyczynić się do rozwiązania najpilniejszych potrzeb ludzkości. Wywiad ze specjalistą organizacji EuropaBIO KLIK

5. Czy obecnie istniejące w Unii Europejskiej, rygorystyczne regulacje dotyczące dopuszczania na rynek GMO będą jeszcze bardziej zaostrzone? KLIK

6. Trwa spór przed WTO pomiędzy USA a Unią Europejską w sprawie dopuszczania na rynek europejski genetycznie modyfikowanych organizmów KLIK Można powiedzieć, że przegrywamy.

Świat

1. Filipiny. Genetycznie modyfikowana kukurydza Bt okazała się sporym sukcesem, taka jest konkluzja po pierwszych dziesięciu latach uprawy tej odmiany. KLIK Powierzchnia upraw wzrosła z 11000 ha (2003r) do 690000 ha (2011r). Zużycie insektycydów spadło o 60%. Rolnicy również są zadowoleni z uzyskiwanych plonów.

2. Chiny. 26 marca przyszła na świat genetycznie modyfikowana owieczka „Peng Peng”, której komórki produkują większe ilości „zdrowszych” (nienasyconych) kwasów tłuszczowych KLIK

3. Nigeria. Uprawa bawełny Bt może przyczynić się do znacznego wzrostu wydajności upraw KLIK

4. Ghana. Specjaliści nakłaniają rolników by uprawiali genetycznie modyfikowane odmiany zbóż KLIK

5. Filipiny. Ruszyły testy polowe transgenicznego bakłażana Bt KLIK

6. Pakistan. Naukowcy zgodnie przyznają, że genetycznie modyfikowane zboża mogą przyczynić się do wzrostu bezpieczeństwa żywnościowego kraju. KLIK

7. Wietnam. Pierwsze testy polowe modyfikowanej kukurydzy zakończyły się sukcesem, uzyskano 30-40% wzrost wydajności produkcji w porównaniu do odmian konwencjonalnych KLIK

8. Izrael. Rosetta Green oraz Bayer Crop Science podpisały porozumienie w celu opracowania nowych odmian bawełny o większej produktywności w trudnych warunkach KLIK

9. Indie. Genetycznie modyfikowane banany ze zwiększoną ilością żelaza mogą pomóc w walce z „ukrytym głodem” KLIK

10. Japonia. Premier kraju zapowiedział utrzymanie zakazu upraw GMO wprowadzonego w roku 2005 KLIK

11. Chiny. Naukowcy otrzymali genetycznie modyfikowaną odmianę bawełny o zwiększonej długości włókien KLIK

12. Zambia. FAO zachęca rolników z Afryki do korzystania z upraw transgenicznych zbóż KLIK

13. Brazylia. Trwają wielkoskalowe testy genetycznie modyfikowanych komarów (do walki z dengą) KLIK

14. USA. Mleko transgenicznych kóz ma być szczepionką przeciw malarii KLIK

15. Chiny. Minister Nauki i Technologii dostrzegł potrzebę rozwoju własnych odmian transgenicznych zbóż i zapowiedział przyśpieszenie w rozwoju badań nad genetycznie modyfikowanymi roślinami KLIK

16. Uganda. Pierwsze genetycznie modyfikowane zboża zostaną wprowadzone w roku 2014 KLIK

17. USA. Planowane na przyszły rok, wprowadzenie na rynek nowej odmiany genetycznie modyfikowanej kukurydzy budzi spore kontrowersje KLIK

18. Spożycie jednego, genetycznie modyfikowanego ziemniaka może zapewnić dzienne zapotrzebowanie na witaminę C KLIK

Poczynania przeciwników GMO:

1. Kilkadziesiąt osób protestowało przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów przeciw uprawom GMO KLIK

2. W Nowej Zelandii, zniszczono poletka doświadczalne genetycznie modyfikowanych drzewek. Straty oszacowano na 400 000$ KLIK

3. W Wielkiej Brytanii mają się odbyć protesty aktywistów przeciw doświadczeniom polowym transgenicznej pszenicy odstraszającej mszyce KLIK Aktywiści zapowiedzieli, że jeśli badacze nie zlikwidują pól doświadczalnych, będą zmuszeni zrobić to sami KLIK

4. Kilkanaście osób protestowało przed Ministerstwem Rolnictwa przeciw GMO KLIK

Nie tylko GMO

1. Naukowcy otrzymali odmianę sorga, która nie akumuluje toksycznych substancji KLIK

2. Firma Bayer CropScience oraz KWS otrzymały odmiany buraka cukrowego odpornego na herbicyd. KLIK

Ciekawostki

1. Patrick Moore jeden z założycieli organizacji Greenpeace i jej były szef popiera GMO. Wyraził on również zdziwienie dlaczego obecnie organizacja ta zwalcza tę technologię, twierdząc że genetycznie modyfikowane zboża to: „jedno z największych osiągnięć naukowych jakich udało się dokonać społeczeństwu” KLIK

2. Rolnik pozywa swojego sąsiada za rzekome „zanieczyszczenie” jego upraw genetycznie modyfikowanym rzepakiem KLIK

3. Czas skończyć z kłamstwami dotyczącymi samobójstw w Indiach, które rzekomo miały być spowodowane uprawami bawełny Bt KLIK. Powierzchnia upraw tej odmiany wzrosła z 29tys. ha w roku 2002, do 11mln ha w roku 2011. Liczba rolników uprawiających bawełnę Bt wzrosła w tym czasie z 20tys. do 6mln. Odnotowano wzrost plonów od 31 do 63%. Zużycie insektycydów spadło o 25-55%. Zwiększył się przychód o 7800-30000 rupii z hektara. Zmiany te spowodowały, że Indie z importera stały się eksporterem bawełny. W tym czasie nie odnotowano choćby jednego przypadku, negatywnego wpływu bawełny Bt na zdrowie człowieka.

4. Jedne z najszybciej rozwijających się obecnie gospodarek świata, czyli Indie i Brazylia podpisały porozumienie dotyczące współpracy w rozwoju dziedzin związanych z biotechnologią KLIK. To dobrze, pojawia się kolejna perspektywa znalezienia pracy w zawodzie, dla absolwentów biotechnologii z naszego kraju.

5. „Przede wszystkim, największym nieporozumieniem jest traktowanie ekologii jako nauki o ochronie przyrody i nazywanie rozmaitych ruchów, które do tego zmierzają, ruchami ekologicznymi. Ekologia to w ogóle nie jest to, czym się zajmują organizacje w rodzaju WWF-u lub Greenpeace’u.”. Wywiad (także o GMO) z prof. dr hab. Piotrem Dawidowiczem (ekolog, UW) KLIK

6. Bill Gates wcieleniem Szatana? Wspiera szczepienia ochronne, popiera GMO… co jeszcze wymyśli ten heretyk? KLIK.

7. USA. Od roku 1980 duże i nowoczesne gospodarstwa stale zwiększają wydajność produkcji, przy jednoczesnym zmniejszeniu zużycia pestycydów, nawozów i zasobów wodnych KLIK

8. USA. DuPont zbudował za 40mln $ nowy ośrodek badawczy, w którym pracę znajdzie 400 naukowców. Ośrodek zatrudni biologów molekularnych, bioinformatyków oraz hodowców do opracowania nowych odmian transgenicznych organizmów. KILK Do roku 2020 firma DuPont ma zamiar przeznaczać tylko na badania dotyczące biotechnologii, rolnictwa i żywienia ok. 10 miliardów $. W Polsce na badania we wszystkich dziedzinach nauki, w roku 2012 przeznaczono… 6,37mld PLN (1,4mld z UE).

9. Sonda uliczna o GMO. KLIK Co oznacza skrót GMO? Odpowiedzi:
Pan nr.1 – „GMO… – General Motors, na przykład…”,
Pani nr.1- „Guzik Mnie Obchodzi…”
Pani nr.2 – „Gminna Organizacja Miejska…”
Przeprowadzono mały „eksperyment”. Ceny pomidorów na bazarze obniżono z 10zł za kilogram, na 3zł za kilogram, ale dopisano, że są to Genetycznie Modyfikowane Pomidory… rezultat bardzo ciekawy.

10. GMO – korzyści bez zagrożeń. Rozmowa z prezesem Polskiej Izby Nasiennej, doradcą prezydenta Bronisława Komorowskiego – prof. Karolem Duczmalem. KLIK

„Złote myśli” – czyli przegląd komentarzy na GMObiektywnie

1. @Andy „Czynicie zło, i to jest ZŁO w czystej postaci. Mam wielką nadzieję, że to zło, wcześniej czy później, w takiej lub innej formie do was wróci…”

2. @Stan „Myślę że ktoś kto zna temat nie musi otrzymywać dowodów ponieważ o nich wie. Robi pan z tego forum salę sądową na której jeżeli nie przedstawi się odpowiednich dokumentów to nawet jeżeli się ma rację, jest się przegranym. Prawda broni się sama nie potrzebuje dowodów. Każdy kto chce ją znaleźć to ją znajdzie.”

3. @ZWO „Mnie się wydawało, że blog w Polityce musi dotyczyć szerszych, politycznych i społecznych aspektów problematyki. A tu walka na linki i fityny, zwane rzeczowymi dowodami. Bez końca. „Zalewski” to chyba jakiś program komputerowy, jak sławna Eliza, która 35 lat temu na każde zdanie umiała tylko odpowiadać w kółko pytaniem, co to znaczy. Przechodziły tylko zdania: „Jesteś piękna”. Czysty ping pong. Zostawało tylko wyłączenie (się).”

Z uwagi na rozpoczynający się długi weekend majowy, kolejne wpisy dopiero po 6 maja…

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 43

Dodaj komentarz »
  1. No to ja z przykrością muszę dodać do tego, bo jeszcze się mieści w kwietniu, „wspaniały” felieton pani Zuzanny Ziomeckiej, z dzisiejszych Wysokich Obcasów, pod wiele mówiącym tytułem „G-Monster na talerzu”. Myślę, że treść felietonu jest do przewidzenia.

    Urywki z rozrywki:

    „Wprawdzie nie ma badań, z których by wynikało, że GMO szkodzi, ale samo to już jest zastanawiające. Jak może nie być długoterminowych badań nad tak kontrowersyjnym produktem spożywczym?”
    „Trzeba być odpornym na marketing producenta szukającego rynku ignorantów, którzy nie widzą związku między tym, co jedzą, a tym, jak się czują i wyglądają.” (?)

    Szkoda straszna, że podczas gdy w gazecie wyborczej do wypowiedzenia się na temat GMO zapraszani są naukowcy i było już parę bardzo sensownych artykułów, to, w tym samym czasie, w Wysokich Obcasach dodawanych do wyborczej w roli eksperta w dziedzinie GMO występuje pani Zuzanna.
    Bo Wysokie Obcasy to pismo dla pań, to miłym paniom będziemy prezentować inne treści, łatwiejsze w odbiorze, czy jak?

    Drobna rzecz, ale popsuła mi ten ładny dzień. Nawet te pieniądzę, które jak każdy biolog, dostaję od Monsanto, chwilowo mi nie poprawiają humoru.

  2. Mimo długiego weekendu mam pytanie: co ostatecznie było silniejszym bodźcem do stworzenia odmian Bt? Helicoverpa zea (nie znam polskiej nazwy) czy stonka kukurydziana?

    Tak na marginesie: panie Gospodarzu, razem z MR udało się Wam zmienić mój stosunek do GMO. Jeszcze za wcześnie na ostateczne deklaracje, ale większość argumentów przeciwko tej technologii, których dotąd używałem, okazała się… słaba. Czas posypać głowę popiołem?;-)

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. I jeszcze jedno pytanie: są jakieś publikacje na temat superchwastów, które (ponoć) mają jakiś związek z GMO? Jeśli tak: jakie są ich wnioski?

  5. Ludzie, trzymajcie mnie, Zielony Grzyb się z Greenpeacea wypisze.
    Czy są przy tym telewizje, czy Wyborcza to relacjonuje?
    TVN rejestruje?
    Ludzie, przełom!!!

  6. @Zielony Grzyb
    Podziwiam Pańską intelektualną uczciwość. To niestety rzadka cecha na forach internetowych i nie tylko…
    Co do kukurydzy bt – to w Europie i Polsce (nie wiem jak w USA czy Kanadzie) głównym celem jest omacnica prosowianka (Ostrinia nubilalis), najbardziej zagrażająca uprawom.
    O tych superchwastach też często słyszę w kontekście GMO, ale jak proszę o podanie poważnych publikacji czy przykładów, gdzie wstąpił ten problem, to jestem zbywany milczeniem. Ale pewnie Gospodarz wie więcej na ten temat – trzeba poczekać, aż wróci z majówki.
    Pozdrawiam

    @parker
    niepotrzebna ironia pod adresem ZielonegoGrzyba – takich ludzi należy naprawdę doceniać (i nie chodzi tu o jego zmianę opinii na temat GMO, ale właśnie intelektualną uczciwość i umiejętność przyznania się do pomyłki).

  7. W niedługim czasie naókowcy w rodzaju p. Zalewskiego stwierdza ze giniecie pszczół, colony collapse disorder (CCD) i Israeli Acute Paralysis Virus (IAPV), nie ma nic wspólnego z GMO.
    Mimo obecnych implikacji nie tylko z Beelogiscs, międzynarodowej firmy zajmującą się ochrona i studiowaniem pszczół.
    Ponieważ Monsanto kupiło ta firmę

  8. MR
    Doceniam, doceniam. Ironia pod adresem celebracji tego wydarzenia. Co ma robić człowiek skłonny do ironii na widok takiego widoku, więcej luzu nikomu nie zaszkodzi.

  9. @Zielony Grzyb

    Witam z Majówki, mam dosłownie chwilę więc szybko odpiszę, a jeśli będzie trzeba to więcej szczegółów udzielę po powrocie do domu.

    „są jakieś publikacje na temat superchwastów”

    Superchwasty. Tak istnieje „coś” takiego. Niestety jest to kolejny nietrafiony zarzut w kierunku technologii GMO, która ma niewiele z nią wspólnego. Superchwast to nic innego jak roślina, która uodporniła się na dany związek chemiczny (herbicyd). Zjawisko to pojawiło się w momencie wprowadzenia do rolnictwa chemii i z tym należy je wiązać. Pierwsze superchwasty powstały na długo przed pojawieniem się GMO na polach. W kontekście GMO, często mówi się, że chwasty uodparniają się na glifosat. Tak, to prawda. Obecnie na świecie jest ok. 20 biotypów roślin (kilka-kilkanaście) gatunków, które są odporne na herbicyd glifosat (Roundup), zapomina się jednak o tym, że poza tymi 20 biotypami, na świcie istnieje ok. 360 biotypów roślin odpornych na wszystkie inne herbicydy, również te nadal stosowane. Rośliny uodparniają się na herbicydy, jednak nie jest o problem technologii GMO.

    „ale większość argumentów przeciwko tej technologii, których dotąd używałem, okazała się… słaba.”

    Tak samo jak MR, muszę przyznać, że doceniam Pana „uczciwość intelektualną”. To więcej niż rzadkość, szczególnie w internecie.

    @Adam2222

    „W niedługim czasie naókowcy w rodzaju p. Zalewskiego stwierdza ze giniecie pszczół, colony collapse disorder (CCD) i Israeli Acute Paralysis Virus (IAPV), nie ma nic wspólnego z GMO.”

    No bo nie ma. Co już na tym blogu nie raz udowodniłem. KLIK

    @Basia-biolog

    Niestety nie miałem tej wątpliwej przyjemności przeczytania tekstu o którym Pani pisze, jednak sądząc po przytoczonych cytatach, niewiele straciłem. Szkoda jednak, że ukazało się o w tak poczytanym piśmie.

    @Rt

    „tzreab eliminowac z ochrony roslin re srodki”

    Jeśli udowodniony jest związek z wymieraniem pszczół to oczywiście tak. Niemniej przeglądając karty charakterystyki substancji chemicznych stosowanych w rolnictwie, stwierdzam, że sporo jest środków, które szkodzą pszczołom (szczególnie w grupie fungicydów – środków do zwalczania grzybów). Środki te są dopuszczone do używania w rolnictwie i również zauważyłem, że nikomu to za bardzo nie przeszkadza.

    Pozdrawiam i wracam do korzystania z pięknej pogody, do czego i Państwa zachęcam:)

  10. Zielony Grzyb pisze, że jeszcze za wcześnie na ostateczne deklaracje.
    No to z wypiekami czekam kiedy to przyjdzie czas na ostateczne, wtedy powiadomimy media.
    Bo coś mi się widzi, że Zielony Grzyb od początku takiego dobrego Greenpeaceowca przed nami odgrywa.
    Jeszcze nie wiem, jeszcze się waham, może wam zaufam chłopaki, starajcie się. Zobaczcie jaki jestem otwartogłowy, nawet brednie przeciwników GMO jestem wstanie odrzucić. Po prostu, von Stauffenberg.
    Nic z tych rzeczy chłopaki, to rzeczywiście za wcześnie na ostateczne deklaracje. Ta soap opera ma napisany ciąg dalszy, z przyjemnością będę ją obserwował.

  11. @parker:

    Właściwie już jakiś czas temu postanowiłem, że będę ignorował wypisywane przez Ciebie bzdury, ale zrobię wyjątek.

    Naprawdę oczekujesz, że w ciągu kilku tygodni odrzucę dotychczasowe poglądy będąc jednocześnie zdolnym uporządkować światopogląd, żeby był w miarę spójny? To by znaczyło, że głębsze studia jakiegokolwiek tematu są bez sensu, wystarczy się szybko doinformować i to wystarczy, by mieć opinię.

    Ale uspokoję Cię: nie będzie mediów, nie będzie żadnych dalszych deklaracji. Ostatecznie to mój problem, co ostatecznie ułoży się w mojej głowie.

  12. W miarę spójny to człowiek ma światopogląd jak go nie pożądkuje. Pożądkowany światopogląd jest niespójny może dlatego do tak rewolucyjnych wniosków dochodzisz dopiero teraz. To przez to upożadkowanie:)

  13. Kilka innych wiadomości z ostatnich tygodni:

    Genetycznie modyfikowana kurkurydza a epidemia otyłości, funkcjonowanie organów wewnętrznych:

    http://www.infowars.com/monsanto%E2%80%99s-gmo-corn-causing-weight-gain-disrupt-organs/

    Genetycznie modyfikowana kukurydza i jej wpływ na populacje motyli:

    http://www.startribune.com/local/143017765.html

  14. @Wojciech Zalewski
    @Zielony Grzyb
    Polecam wywiad z prezesem Polskiej Izby Nasiennej, doradcą prezydenta Bronisława Komorowskiego – prof. Karolem Duczmalem opublikowanym w WiŻ
    http://supermozg.gazeta.pl/supermozg/1,111514,11620348,GMO___korzysci_bez_zagrozen.html?v=1&pId=17309474&send-a=1#opinion17309474
    Szczególnie podobał mi się fragment dotyczący badań wpływu soi GM na motyle. Setnie się uśmiałem ale jako naukowiec poczułem wstyd że można taką fuszerkę publikować.

    Polecam również lekturę komentarzy do wywiadu pod podanym wyżej linkiem. Pokazuje brak wiedzy w Polsce na temat GMO. Między innymi jeden z internetowych „ekspertów” o nicku cucurucu napisał jakże ‘odkrywcze zdanie: „Ludziom moze GMO nie szkodzi ale pszczolom tak” (pisownia oryginalna, swoją drogą co jest z tymi ludźmi piszącymi komentarze? Czy odczuwają jakąś awersję do stosowania polskich znaków?). Takich perełek jest tam więcej.

  15. @basse

    jeśli sądzisz, że ktokolwiek będzie brał na poważnie osoby, które dają linki do stron z Alexem Jonesem, grubo się mylisz.

  16. Z dużym zainteresowaniem przejrzałem blog, szanuję ogrom włożonej pracy. Z zaintereosowaniem przeczytałem także tą ciekawostkę
    „3. Czas skończyć z kłamstwami dotyczącymi samobójstw w Indiach, które rzekomo miały być spowodowane uprawami bawełny Bt KLIK. Powierzchnia upraw tej odmiany wzrosła z 29tys. ha w roku 2002, do 11mln ha w roku 2011. Liczba rolników uprawiających bawełnę Bt wzrosła w tym czasie z 20tys. do 6mln. Odnotowano wzrost plonów od 31 do 63%. Zużycie insektycydów spadło o 25-55%. Zwiększył się przychód o 7800-30000 rupii z hektara. Zmiany te spowodowały, że Indie z importera stały się eksporterem bawełny. W tym czasie nie odnotowano choćby jednego przypadku, negatywnego wpływu bawełny Bt na zdrowie człowieka.”
    i sprawdziłem na chybił trafił – wyniki są już dużo mniej zaskakujące. Niestety.
    http://www.fbae.org/2009/FBAE/website/governing-body-tm_manjunath.html
    Autor artykułu pracował dla Monsanto…
    Reszty nie sprawdzam, trochę mi się odechciało.

    Pozdrawiam mimo wszystko

    P.

  17. @Piotr

    „….i sprawdziłem na chybił trafił – wyniki są już dużo mniej zaskakujące. Niestety”

    Ciekawe. Co Pan sprawdził? Jakie wyniki?

    „Autor artykułu pracował dla Monsanto…”

    No i jaki z tego wniosek?
    Autor pracował również w dwóch instytucjach naukowych (University of Agricultural Sciences, Bangalore; Commonwealth Institute of Biological Control). Pracuje naukowo od 50 lat i jest autorem 100 publikacji. W latach 1998-2004 pracował w dziale badań i rozwoju Monsanto.

    Mam rozumieć, że autor kłamie? A może przytacza nieprawdziwe informacje/liczby? Może Pan potrafi przytoczyć jakieś opracowania naukowe, które podważają słowa tego specjalisty? Byłbym wdzięczny. Chętnie zamieszczę jakieś sprostowanie jeśli dane zawarte w tym artykule mijają się z prawdą.

    edit.

    Skoro Dr T. M. Manjunath jest niewiarygodny, to może Rząd Indii będzie w sprawie samobójstw rolników? KLIK

  18. Panie Wojciechu
    Bezkrytyczne uznanie wyższości autorytetów, których moralność została zweryfikowana przez historię pociągnęło za sobą wiele milionów istnień w pierwszej połowie zeszłego stulecia i pewnie nie tylko…

    Nie wiem czy kłamie, ale ktoś kto jest stronniczy może łatwo manipulować faktami. Nie podał także źródła takich rewelacji, stąd mój zdecydowany sceptycyzm.

    Z przytoczonego przez Pana linka
    „The Minister attributed cotton farmers suicide to indebtness, crop failure, drought, socio-economic and personal reasons.”
    nie wiem, czy zgłębiał Pan temat samobójstw, ale właśnie wprowadzanie na rynek nasion modyfikowanych pociągnęło za sobą powyższe (social-economics) skutki.

    P.

    PS. i sprawdziłem na chybił trafił (przyczyna) – wyniki są już dużo mniej zaskakujące (skutek) Służe pomocą gdyby nie rozumiał Pan jeszcze jakiegoś twierdzenia logicznego w moich postach…

  19. @Piotr

    „…ktoś kto jest stronniczy może łatwo manipulować faktami”

    Można poprosić jakieś konkretny przykład manipulacji faktami.

    „Z przytoczonego przez Pana linka…
    …ale właśnie wprowadzanie na rynek nasion modyfikowanych pociągnęło za sobą powyższe (social-economics) skutki.”

    To jest właśnie manipulowanie faktami. Cytuje Pan wypowiedź z przytoczonego linka i całkowicie ignoruje np. ten tekst:

    „The government has denied suicide by cotton farmers was due to failure of the cash crop on account of adoption of genetically modified seeds.” Czy to nie jednoznaczne?

    „nie wiem, czy zgłębiał Pan temat samobójstw”

    Nieskromnie powiem, że dosyć dogłębnie poznałem temat samobójstw w Indiach, co i Panu polecam, np. poprzez lekturę:
    1. Bt Cotton and Farmer Suicides in India. Reviewing the Evidence. Szczególnej uwadze polecam stronę nr. 5 i rycinę nr.1. Dla ułatwienia powiem, że uprawy bawełny Bt wprowadzono do Indii w roku 2002. Wnioski proszę wyciągnać samemu.

    2. Bt COTTON IN INDIA. A STATUS REPORT. Znajdzie Pan w tym raporcie informacje o skutkach socjoekonomicznych.

    A skoro Pan już wspomina o logicznym myśleniu, to może tak na logikę, wyjaśni mi Pan pewne fakty.
    Obecnie w Indiach uprawia się ponad 12 mln. ha bawełny Bt (GMO), co stanowi 88% całkowitej powierzchni upraw tej rośliny w tym kraju. W roku 2002 było ok. 50000 rolników uprawiających tą odmianę, obecnie jest ich ponad 7 000 000. Zawsze mi się wydawało, że rolnik nie uprawia czegoś co przynosi mu mniejszy zysk (bo chyba to chce Pan powiedzieć twierdząc, że to skutki socjo-ekonomiczne prowadzą do samobójstw). Skoro ta bawełna Bt jest taka straszna, że rolnicy popełniają samobójstwa, to dlaczego tak wielu z nich chce ją uprawiać? Być może coś mi umknęło (i liczę w takim razie na Pana), a być może mam problem z logicznym myśleniem.

  20. Panie Wojciechu

    🙂 Proszę mi wierzyć, że nie mam zwyczaju wierzyć na słowo w każdą rewelację o której czytam, czy też słyszę. Ponieważ jest to blog obiektywny, a nazwa zobowiązuje powinien się Pan zapoznać (i przedstawić czytelnikom) także np. tą stronę:
    http://indiagminfo.org/?p=393
    albo ten raport:
    http://indiagminfo.org/wp-content/uploads/2012/03/Bt-Cotton-False-Hype-and-Failed-Promises-Final.pdf

    Widocznie żyjemy w dwóch różnych światach, ale mi to nie przeszkadza. Szanuję Pana poglądy, nawet jeśli się z nimi nie zgadzam.

    Pozdrawiam

    P.

  21. @Piotr

    „…nie mam zwyczaju wierzyć na słowo w każdą rewelację o której czytam, czy też słyszę.” Proszę mi wierzyć, że ja również.

    „nazwa zobowiązuje powinien się Pan zapoznać (i przedstawić czytelnikom)…raport…”.

    Zapoznać się owszem, zapoznałem już jakiś czas temu. Przedstawiać tego opracowania (raport to duże nadużycie) jednak nie mam najmniejszego zamiaru. Moje poczucie „uczciwości intelektualnej”, nie pozwala mi na nadawaniu tego typu opracowaniom większej rangi poprzez cytowanie ich na tym blogu.

    „Widocznie żyjemy w dwóch różnych światach, ale mi to nie przeszkadza.”

    Zdecydowanie żyjemy w dwóch różnych światach. Pan opiera swoje opinie o pseudo-raporty organizacji o nazwie Coalition for a GM-Free India. Ja staram się opierać swoją wiedzę o dane oficjalne przedstawiane przez organizacje rządowe lub pozarządowe, które z owymi Rządami współpracują. Zachęcam do bardziej krytycznego podchodzenia, do czytanych opracowań, również tych „oficjalnych”.

    Ale pozwolę sobie na mały komentarz. Dziwnym trafem raport ten nie zaprzecza, że obecnie w Indiach prawie 90% upraw bawełny to GMO. Wnioski raportu są jednak jednoznaczne:
    a) plony bawełny Bt są mniejsze od odmian tradycyjnych,
    b) rolnicy zużywają więcej insektycydów,
    c) płacą więcej za nasiona (z czym się zgodzę)

    Czyżbyśmy byli świadkami rozwoju jakiejś nowej formy rolnictwa w Indiach? Proponuje nazwę: rolnictwo altruistyczne. Rolnik ma mniejsze plony, więcej płaci za nasiona oraz więcej wydaje na insektycydy. A powierzchnia upraw bawełny Bt w ciągu zaledwie 10 lat stanowi już 88% całkowitego areału uprawy tej rośliny… Albo idioci (za przeproszeniem), albo altruiści, albo Monsanto opłaciło 7 milionów rolników, żeby im poprawili statystyki* (*niepotrzebne skreślić).

    Załóżmy jednak choć na chwilę, że to prawda. Uprawy bawełny Bt to po prostu porażka i spowodowała falę samobójstw w Indiach. Tak więc korelacja pomiędzy liczbą samobójstw a wzrostem powierzchni upraw bawełny Bt w Indiach powinna być chyba oczywista? Czy może się mylę?

    Czy dysponuje Pan takimi danymi, a może ktokolwiek dysponuje takimi danymi? Skoro to prawda, to chyba nic prostszego jak pokazać wykres jak to wzrastała liczba samobójstw w Indiach, wraz ze wzrostem powierzchni upraw bawełny Bt?

    Jestem więcej niż pewien, że żadna organizacja/osoba nie dysponuje takimi zestawieniami, bo po prostu wiedzą, ze nie ma żadnego związku z samobójstwami w Indiach a GMO. Być może Panie Piotrze, będzie Pan pierwszą osobą na świecie, która tego typu opracowanie przygotuje?

    Ja natomiast wiem tyle, że samobójstwa wśród rolników zdarzały się zarówno przed erą upraw bawełny Bt, jak i po jej wprowadzeniu do upraw, na co wcześniej już wskazywałem dla Pana, a co raczył Pan zignorować.

    Pisał Pan o manipulowaniu faktami. No to powołam się na podany przez Pana raport który naszpikowany jest manipulacjami. Autorzy raportu powołują się na rożnego rodzaju opracowania oraz głównie na strony internetowe (często to krótkie doniesienia medialne). Niewiele tego, ale kilka z nich przejrzałem na spokojnie, zwracając uwagę czy rzeczywiście popierają tezy wysuwane przez autorów.

    Odnośnik numer [3]:
    Autorzy powołują się na niego w kontekście regionu Maharashtra, jako przykładu gdzie uprawa bawełny (w domyśle Bt) doprowadziła do strat w uprawach. W linku tym nie ma nawet wzmianki o bawełnie Bt. Natomiast wyraźnie napisano, że rzeczywiście plony były niższe, ale z powodu warunków pogodowych. Autorzy jakoś zapomnieli o tym wspomnieć?

    Odnośnik nr [11], mający świadczyć o wzroście zużycia pestycydów w uprawach bawełny Bt.
    Wejdźmy na podana stronę i sprawdźmy co tam możemy wyczytać. Ja tam żadnych statystyk dotyczących uprawy bawełny Bt nie widzę. Są jedynie podane całkowite ilości środków chemicznych używanych w Indiach. Jak zauważają autorzy: „In the recent years, the consumption of pesticides has shown a downward trend from 75,000 Metric Tonnes in 1991-1992 to around 41,822 Metric Tonnes in 2009-2010…”. Czyli zużycie pestycydów znacznie spadło. Dalej piszą o tym, co do tego stanu się przyczynia, wymieniając m.in „… and the cultivation of Bt Cotton etc.”. Czyli uprawa bawełny Bt przyczyniła się do spadku zużycia pestycydów.

    Nie wiem skąd biorą się liczby w przytoczonym przez Pana raporcie dotyczącym zużycia pestycydów, ale nie odnajduję ich na stronach, na które powołują się autorzy.

    Na 20 podanych źródeł:
    – jedno to strona informacyjna o autorach projektu [1],
    – donikąd nie prowadzący tekst [17],
    – bliżej nieokreślony raport, którego nie udało mi się znaleźć [3],
    – 8 doniesień medialnych (krótkie artykuły w gazetach lub portalach internetowych) [3, 2, 9, 12, 15, 18, 19, 20],
    – 5 prowadzi do tego samego artykułu (ale raczej nie można nazwać go naukowym) w internecie opracowanego przez naukowca Dr Keshav Kranthi [6, 7, 10, 14, 16],
    – dwa odnoszą się do tego samego doniesienia konferencyjnego niejakiego Kumar.V (2011), w zasadzie nie do zweryfikowania [8, 11]
    – strony (chyba) rządowej, ze statystykami upraw bawełny [5],
    – tylko jedno prowadzi do publikacji naukowej (do której nie za bardzo mogę uzyskać dostęp) [13],

    Powiem wprost. Wymęczyła mnie analiza tego „raportu”. Jednak z całą powagą stwierdzam, że jego wartość merytoryczna jest bliska zeru.

    Ale oczywiście każdy może mieć swoje zdanie na ten temat.

  22. @ WZ:
    Ja staram się opierać swoją wiedzę o dane oficjalne przedstawiane przez organizacje rządowe lub pozarządowe, które z owymi Rządami współpracują.

    To akurat uważam za nieco za daleko pociągnięte – dlaczego organizacje pozarządowe nie współpracujące z rządami miałyby być per se niewiarygodne (co zdaje się Pan sugerować)? Myślę, że w wielu przypadkach mogą być nawet bardziej wiarygodne, kiedy rządy próbują przysłowiowo zamieść pod dywan coś, co im nie pasuje (a to się zdarza nie tylko w Indiach, ale też i u nas).

    Do reszty wywodu nie mam zastrzeżeń.

  23. @Wojciech Zalewski

    Jedna z zasad Internetu mówi, że mity zawsze tworzone są szybciej, niż można by je weryfikować i obalać. Mit jest sensacją, obiega świat, a ludzie (z których większość niestety większej umiejętności krytycznego myślenia nie rozwinęła) zaczynają sobie go przekazywać jako „ciekawostkę”. Nawet, jeśli obali się go w jednym miejscu, w przytłaczającej większości miejsc nikt go nie weryfikuje. Na tym polega tragedia i Pana, i mojego zainteresowania. Ale mimo to myślę, że warto to robić.

  24. @ZielonyGrzyb

    „…dlaczego organizacje pozarządowe nie współpracujące z rządami miałyby być per se niewiarygodne (co zdaje się Pan sugerować)?”

    Nie mam nic przeciwko raportom opracowywanym przez niezależne organizacje, bo sam często z nich korzystam. Mój tekst odnosił się akurat do przykładów przeze mnie przytaczanych. Najważniejszym wyznacznikiem jest to JAK raport jest sporządzony, tzn. czy opiera się na faktach i czy nie jest najzwyczajniej w świecie zmanipulowany. Chodziło mi również o to by z pewnym dystansem podchodzić do raportów tworzonych przez organizacje, która nazywa się np. „Koalicja Indie Wolne od GMO” czy jeszcze inaczej. Sam zresztą napisałem, że należy do każdego raportu/opracowania/publikacji podchodzić krytycznie, nawet tych „oficjalnych” w domyśle rządowych, etc.

    @Łukasz Sobala

    „Na tym polega tragedia i Pana, i mojego zainteresowania. Ale mimo to myślę, że warto to robić.”

    Zdaję sobie z tego sprawę. Gdybym nie wierzył, że ma to jakiś sens, to na pewno bym nie podejmował się prowadzenia tego bloga. 🙂 Mimo wszystko jestem optymistą.
    No i zaglądam również na Pana stronkę fejsbukową, podoba mi się.

  25. @Łukasz Sobala

    Tworzenie mitów nie jest monopolem przeciwników GMO, a nawet oni nie są monolitem przeciwnym postępowi. Przedstawiciele obu stron debaty mają swoje zasługi i grzechy. Mit o bawełnie Bt nie mającej nic wspólnego z tragedią hinduskich rolników jest równie szkodliwy co twierdzenie, że jest ona jedyną jej przyczyną.

    Zgadzam się z Panem, że w żadnym wypadku nie są to „ciekawostki”. To co Pan określił jako tragedię Pańskiego zainteresowania to także mit. Badania związane z GMO są potrzebne i pasjonujące. Pan Wojciech nadal ślęczy w laboratorium i nadal otrzymuje za to wynagrodzenie. Tragedią są samobójstwa rolników w Indiach i ich rodzin, niezależnie od ich przyczyn.

    Wspomniany przez Piotra hinduski naukowiec, a także wszystkie agencje rządowe są współodpowiedzialne za tę sytuację. Dotyczy to oczywiście i samych rolników, a nawet licznych hinduskich bogów, bo to oni mają władzę nad monsunami i suszą. Pozostaje nam dociekanie komu należą sie medale, a kto zawinił.

    Możemy spędzać czas zaciekle broniąc firm takich jak Monsanto, ale one mają wystarczające zasoby finansowe by zatrudniać zawodowych prawników i specjalistów od PR. W przeciwieństwie do nich, moim orężem jest blog Pana Zalewskiego i nasza kolektywna troska o ludzkość.

    Nie mitem, a powszechnie uznaną prawdą jest to, że sukces ma wielu ojców, a klęska jest sierotą, a zatem głowy do góry i do roboty, bo tych ziaren zmieszanych z plewami jest rzeczywiście dużo.

  26. „Tragedią są samobójstwa rolników w Indiach i ich rodzin, niezależnie od ich przyczyn.”

    Wszystkie samobójstwa są tragedią nie tylko rolników i nie tylko w Indiach.
    Wodę lejesz.
    W myśl zasady, prawda leży po środku.
    Nie leży po środku, symetria jest estetyką głupców.

  27. Placek
    Bardzo cenie sobie Raczkowskiego, to mój ulubiony rysownik satyryczny.
    Raczkowskiemu się symetria z równowaga pokręciła ale zabawne.
    Nie wydaje mi się, żeby symetryczna estetykę lubił autor, za link dziękuję.

  28. Wprowadzenie bawełny Bt miało zaowocować, do 2015 roku, wzrostem plonów do 1,060kg/ha. Czy to oznacza, że w ciągu następnych 3 lat plony zwiększą się o 50%

    Bawełna Bt kiełkuje po 10 miesiącach, poprzednio używane odmiany. Stanowi to potencjalne zagrożenie dla innych upraw – pszenicy i trzciny cukrowej. Jest ona także bardziej podatna na choroby bo w końcu pochodzi „od jednej krowy”, tej amerykańskiej, a i gleba jest już bardziej wyjałowiona.

    Przedstawienie tych paru niuansów w sposób naukowy jest odpłatne.

    Wspomniany hinduski naukowiec już po pierwszym roku po wprowadzeniu tej uprawy z naciskiem zdementował plotki o zaletach bawełny Bt podkreślająć, że jej zaleta nie polega na wzroście plonów, ale jej odporności na jednego szkodnika.

    Przez te wszystkie lata hinduski rolnik czekał na złote żniwa, w sensie dosłownym. Dziś cała sytuacja przypomina to co doświadczeni naukowcy zwą „jednym wielkim burdelem”. Dotyczy to także eksportu (od marca Indie wydały jego zakaz), dostępu do nasion (poprzednich odmian już na rynku nie ma, a nowych często brakuje), punktów skupu (miały być o niebo lepsze od państwowych, a nie są).

    Indie nadal nie są gotowe na bawełnę Bt.

    1000 hinduskich rupii = 61.2685 złotych
    1 hinduska bela = 170 kg
    Dzisiejsza cena – 16 tysięcy rupii, z groszami.

  29. Brutalnie rzecz ujmując, to małorolni hinduscy uprawiacze bawełny (12 milionów hektarów i 8 mln chłopów to średnio 1,5 ha) są sami sobie winni.
    Mamieni wizją zbiorów wysokości ponad tony bawełny z hektara zaciągają kredyty na nasiona 3 razy droższe od konwencjonalnych i… czekają na cud. A tu monsun się nie spisuje, nasiona źle kiełkują, fale upałów nie w porę, niszczące deszcze, tylko 35 proc. pól jest nawodnionych… I w rezultacie zbiory maleją zużycie pestycydów znowu rośnie, bo inne szkodniki (pluskwiaki) mają większe pole do popisu przy okazji atakując sąsiednie uprawy innych roślin. W Chinach to już wielki problem.
    Tak jak pigułka nie zastąpi prezerwatywy, bo nie ochroni przed tryprem czy HIV, tak gen Bt nie chroni przed innymi szkodnikami poza kilkoma określonymi.
    A tymczasem Indie pozostają na 70. miejscu wśród światowych producentów bawełny i jeszcze muszą dotacjami ratować rodziny nieszczęsnych chłopów przed tragedią.
    Kilo bawełny na giełdzie – 2 dolary. Ile dostanie chłop za swoje 3-4 bele, nie wiem, ale dług będzie musiał jakoś spłacić…

  30. @nemo @Placek

    Normalnie serce rośnie jak widzę ilu w naszym kraju mamy specjalistów od uprawy bawełny Bt oraz ekonomiki rolnictwa (szczególnie hinduskiego). Pozazdrościć talentu do streszczania sytuacji rolników hinduskich w dosłownie kilku zdaniach, a pomyśleć, że niektórzy na to lata poświęcają.

    „nasiona 3 razy droższe od konwencjonalnych…”

    Jako specjalista, zapewne Pan wie, że w roku 2006 Rząd Indii zajął się regulacją ceny nasion bawełny i ustalił je na poziomie 650 Rs (odmiana BGI – Bt) oraz 750 Rs (BGII – Bt), a cena nasion konwencjonalnych wynosiła 500 Rs? Jakbym nie liczył to mi 300% nie wychodzi. Co jeszcze bardziej ciekawe, pojawiły się obawy, że cena tych nasion jest… za niska, bo wręcz sprzyja w przestawianiu się rolników na bawełnę Bt.

  31. A pozostałym informacjom też Pan zaprzeczy?

  32. @nemo

    „A pozostałym informacjom też Pan zaprzeczy?”

    Nie za bardzo wiem czego Pan oczekuje. Pana wpisy można porównać do raportu przytaczanego przez Pana @Piotr. Zwyczajna mieszanka prawd, półprawd oraz zwyczajnych kłamstw, w którym ignoruje Pan wiele istotnych faktów, a wszystko ma na celu budowanie jakiegoś strasznego obrazu GMO.

    Spróbuję jednak.

    „Brutalnie rzecz ujmując, to małorolni hinduscy uprawiacze bawełny (12 milionów hektarów i 8 mln chłopów to średnio 1,5 ha) są sami sobie winni.
    Mamieni wizją zbiorów wysokości ponad tony bawełny z hektara zaciągają kredyty na nasiona 3 razy droższe od konwencjonalnych i… czekają na cud. A tu monsun się nie spisuje, nasiona źle kiełkują, fale upałów nie w porę, niszczące deszcze, tylko 35 proc. pól jest nawodnionych… I w rezultacie zbiory maleją”

    Czy tak trudno zrozumieć, że bawełna Bt różni się od odmiany konwencjonalnej jedna cechą, odpornością na konkretnego szkodnika, który wyrządza największe straty w uprawach? Jej plon jest większy tylko tam gdzie szkodnik stanowi problem, w każdym innym przypadku „zachowuje się” identycznie jak jej konwencjonalny odpowiednik. Nie stała się ani bardziej odporna na całą resztę szkodników (o czym przez 10 lat rolnicy chyba już mieli okazję dowiedzieć), ani bardziej odporna na powodzie, susze, etc. Nie wiem wiek skąd te oczekiwania.

    „…zużycie pestycydów znowu rośnie…”
    Ze wszystkich przestudiowanych przeze mnie raportów i opracowań wynika, że nie rośnie użycie insektycydów, jest wręcz na odwrót. Nie znaczy to jednak, że nie używa się ich w ogóle.

    „…bo inne szkodniki (pluskwiaki) mają większe pole do popisu…”

    Co do innych szkodników. Tak rośnie ich znaczenie i gdy wyeliminujemy głównego patogeny to inny stanie się „najpoważniejszym” szkodnikiem. Tylko nie oznacza to tego, że nagle będzie on powodować takie same straty jak ten, którego wyeliminowaliśmy, nie oznacza to również, że w konwencjonalnych uprawach on nie występuje.

    „…przy okazji atakując sąsiednie uprawy innych roślin.”

    Nie słyszałem o czymś takim. Za to słyszałem o tym, że rolnicy uprawiający bawełnę konwencjonalna przy polach gdzie uprawia się bawełnę Bt odnotowują mniejsze straty.

    „W Chinach to już wielki problem.”

    Nic nie wiem na temat tego czy w Chinach to duży problem. Liczę na to, że Pan nas oświeci.

    „…tak gen Bt nie chroni przed innymi szkodnikami poza kilkoma określonymi.”

    Trudno się nie zgodzić, tylko co z tego ma wynikać?

    „Indie pozostają na 70. miejscu wśród światowych producentów bawełny”

    Być może, nie wiem. Jaki to ma związek z bawełną Bt?

    „…i jeszcze muszą dotacjami ratować rodziny nieszczęsnych chłopów przed tragedią.”

    Tak słyszałem o tym. Jaki to ma jednak związek z bawełną Bt? Niestety rolnicy nie ubezpieczają swoich upraw, a przy jakiejś klęsce nieurodzaju stają w obliczu bankructwa. Na początku lat dziewięćdziesiątych w Polsce również mieliśmy falę samobójstw rolników, którzy nie mogli spłacić swoich kredytów, gdy np. z powodu warunków pogodowych tracili uprawy. Mniej więcej wtedy zdecydowano, ze rolnicy muszą się ubezpieczać.

    „…ale dług będzie musiał jakoś spłacić…”

    Będzie musiał, będzie. Rolnictwo to nie działalność charytatywna.

  33. @Wojciech Zalewski

    Pragnę Panu przypomnieć, że informacją w którym kraju mieszkam już się z Panem podzieliłem, a zatem metoda poszlakowej dedukcji naukowej nie jest Panu potrzebna. W przeciwieństwie do Pana nie wiem czy przypadkiem Pan Nemo nie jest biegle władającym naszym językiem hinduskim miliarderem którym został nim dzięki bawełnie BT firmy Monsanto. Nie wykluczam tej możliwości, ale jestem pewien, że wie Pan o nim mniej niż On o Panu.

    Co do mnie, możliwość iż jestem jednym z tych powszechnie znienawidzonych posiadaczy więcej niż jednego dyplomu, a nawet odrobiny zdrowego rozsądku także istnieje. Może ona być Pana zdaniem niewyobrażalna, ale nie dla naukowca.

    Proszę nie zapominać o swym „wstępniaku” Panie Wojciechu. Poza tym Pan Nemo może być także zwycięzcą światowego turnieju sarkazmu, szachistą, a nawet współwłaścicielem potężnego koncernu. Coraz częściej wezyr czyli właściciel korporacji przebiera się w skromne szaty blogowicza i obserwuje pracę swych entuzjastów. W Pańskim wypadku – ocena celująca za wysiłek włożony w tworzenie kultu jednostki.

    Reasumując – po raz drugi i ostatni zwracam się do Pana z prośbą o unikanie niepotrzebnego sarkazmu i wyciąganie pochopnych wniosków.

    Pan Nemo już odpowiedział na Pańskie wyzwanie i oświecił Pana w kwestii cen nasion w Chinach. Domaganie się dogłębnej analizy cen nasion w Indiach to prośba o Pańską kolejną kompromitację. Nie chcę do tego dopuścić, bo dobrze Panu z oczu patrzy, a tego, by asystent z Radzikowa był światowej sławy ekspertem w jakiejkolwiek dziedzinie nigdy nie oczekiwałem.

    Dzielimy się informacjami, a tego czy był Pan w Indiach nie wiem. Był Pan? Gdzie? Ile razy? W Gudźarat jest pięknie o tej porze roku.

    Hinduskim rolnikom stanowczo odradzam kupno nasion Bt tak bezkrytycznie polecanych przez Pana Wojciecha. Mam dla Was coś o wiele lepszego. Powtarzam i ostrzegam – obecne nasiona pochodzą ze Stanów, a wy nie. Wszystkie torebki nasienne dojrzewają jednocześnie – w waszych warunkach to już po trzech dniach więdnące roślinki. Wyrzucić, zabronić i tyle. Co prawda nie wszyscy doczekali kolejnego „promienia szczęścia”, ale o tym za chwilę.

    W jednym zdaniu Panie Wojciechu – staram się Panu pomóc, a nie zaszkodzić. Muchy lepiej łapać miodem niż octem. Na wszelki wypadek zapewniam, że muchą nie jestem. Pozdrowienia dla redaktora Stasiaka.

    Cen nasion bawełny nie ustala Rząd Indii, ale rządy prowincjonalne. Przykładowo – obecne minimum za 450 gramów nasion w Pundżabie to, za BG-I – Rs 850 i 1000 za BG-II. Podwyżki domagali się między innymi naukowcy. Tyle ma zagwarantowane producent nasion, ale może altruizm stał się zaraźliwy i pośrednicy dokładają ze swych kieszeni by rolnicy żyli dostatnio.

    Potencjalny stek kłamstw i półprawd, w dodatku hinduski

    Sarkazm sarkazmem się odciska – proponuję złośliwośći na kartki

    Bawełna w liczbach – 2012

    Pan oczywiśćie żartował o tym 70. miejscu – Indie są już drugim producentem bawełny na świecie, ale to i ogromna powierzchnia jej uprawy nie są wskaźnikami rosnącej zamożności i szczęścia hinduskich rolników.

    Bombardowano ich wizjami wiecznego szczęścia, a przecież ktoś powinien był przedstawić im potencjalną alternatywę.

    Mam na myśli śmiały koncept państwa w którym agencje rządowe działają na korzyść wszystkich obywateli, a nie stają się agencjami reklamowymi.

  34. Placek

    Nie ma w życiu zdarzeń niemożliwych, są tylko mało prawdopodobne.
    Przeciwnicy GMO podnoszą, że coś się może wydarzyć, żeby jednym zdaniem ująć o co im chodzi.
    Argumentują, że za mało czasu żeby wszechstronnie zbadać czy nie ma zagrożeń.
    I oczywiście mają rację.
    W odpowiednio długim czasie, wszystko się wydarzyć musi i katastrofa ekologiczna wywołana przez GMO też.
    Ludzie myślący muszą dojść do takich wniosków.
    Ale ludzie myślący oceniają także prawdopodobieństwo zdarzenia na podstawie badań i logicznego wnioskowania.
    Ale prawdopodobieństwo pomyłki oczywiści też istnieje.
    Bo prawdopodobieństwo wystąpienia jakiegoś zdarzenia nigdy nie wynosi zero, może się tylko do zera zbliżać, jak również nigdy nie wynosi jeden, może się tylko do jedynki zbliżyć.
    I istnieje prawdopodobieństwo, że „przypadkiem Pan Nemo nie jest biegle władającym naszym językiem hinduskim miliarderem którym został nim dzięki bawełnie BT firmy Monsanto.”
    Jest taka możliwość iż jesteś jednym z tych powszechnie znienawidzonych posiadaczy więcej niż jednego dyplomu, a nawet odrobiny zdrowego rozsądku także istnieje.
    Tylko, że prawdopodobieństwo tych zdarzeń jest rożne, jedno zbliża się do zera drugie do jedynki.

  35. @Placek

    „Pan Nemo już odpowiedział na Pańskie wyzwanie i oświecił Pana w kwestii cen nasion w Chinach.”

    Akurat pisał o cenach bawełny w Indiach.

    „obecne minimum za 450 gramów nasion w Pundżabie to, za BG-I – Rs 850 i 1000 za BG-II.”

    Obecnie tak. Pisałem o cenach z roku 2006.

    Co do reszty Pana wywodu. Czy uprawa bawełny Bt jest sukcesem, czy nie to zapewne tutaj nie rozstrzygniemy (jak Pan celnie zauważył ani się Indiami zawodowo nie zajmuję, ani tam nigdy nie byłem). Ja twierdzę, że jest sukcesem. Pan i inni uważacie, że to porażka.

    Nadal nie udało się nikomu udowodnić, związku uprawy bawełny Bt z samobójstwami rolników w Indiach. A od tego dyskusja się zaczęła.

    Do tego nikt jakoś logicznie nie wytłumaczył skąd te 88% rolników uprawiających tą beznadziejną bawełnę Bt? No tak, podobno nie ma już innych nasion. To co uprawia te pozostałe 12%?

  36. @Placek
    Oczywiście, że i ja sobie czasem żartuję siągając do przestarzałych źródeł 😉
    Tymczasem okazuje się, że jednak produktywność bawełny w Indiach wzrosła tak wyraźnie, że kraj plasuje się już na 33 miejscu
    Pomijam fakt, że indyjska bawełna jest dość podłej jakości (krótkie włókna, wielkie zapylenie surowca) i do produkcji tekstylnej Indie importują bawełnę długowłóknistą z USA, Sudanu, Kenii, Tanzanii etc. bo to raczej nie ma związku z tematem tego bloga.

  37. @Nemo – No proszę, idzie nam lepiej niż Monsanto – o 37 pozycji wyżej w ciągu jednej nocy. Przepraszam po raz drugi, to moja wina – po przeczytaniu Pańskiej informacji nie spytałem w czym konkretnie Indie zajmują 70 miejsce wśród producentów.

    Mądrzę się na temat błędnych dedukcji innych, a tu taka kompromitacja.

    Yield – plon, na przykład z hektara, akra = produktywność

    Tak?

    Pamiętam jeszcze czasy Łysenki nadal używam starożytnej terminologii.

  38. Placku 😉
    widzę, że używam niewłaściwych terminów i na dodatek niezbyt precyzyjnie. Przepraszam najmocniej. Źródło o „rank 70.” było widać nieaktualne, a na dodatek gdzieś mi się zapodziało 🙁 Może jeszcze znajdę.
    Crop yield, agricultural output, Bodenertrag
    krótko mówiąc „wydajność z ha” jak za Gomułki 😉

  39. @Wojciech Zalewski

    Owszem, pisał o cenach nasion w Indiach, ale dodał artykuł o podobnych problemach w Chinach. Pan odpowiedział starymi cenami, nie rozumiejąc hinduskiego systemu sprzedaży nasion bawełny. Panie Wojciechu – ci oszukani biedacy muszą płacić bajońskie ceny za te nasiona, bo ta trzykrotność to nie tylko kolejne podwyżki gwarantujące producentom nasion (i wielu innym krewnym i znajomym królika) ale i pośrednicy. Końcowy efekt – bajońska cena, często trzykrotnie wyższa od sumy którą otrzymuje Monsanto i Ska.

    Proszę w wolnej chwili sprawdzić roczne dochody najbardziej ubogich hinduskich rolników, w prowincjach z uprawą bawełny i porównać je z prawdziwą ceną nasion.

css.php