Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

25.01.2015
niedziela

Mniej zatruć pestycydami dzięki uprawie GMO

25 stycznia 2015, niedziela,

Literatura naukowa jest obfita w dane potwierdzające, że uprawa roślin GM prowadzi do znaczącej redukcji zużycia pestycydów. Szczególną zasługę należy tutaj przypisać roślinom odpornym na szkodniki, dzięki którym dramatycznie spadło zużycie insektycydów.

Szacuje się, że w latach 1996-2012 dzięki roślinom GM zużycie chemicznych środków ochrony roślin (śor) zmalało o ponad 497 mln kg [1]. To mniej więcej taka ilość, jaką rolnictwo Unii Europejskiej zużywa w okresie dwóch lat (W Polsce zużywa się około 25 mln kg pestycydów rocznie, to zużycie stale wzrasta).

Z końcem 2014 roku ukazało się najszersze jak dotąd opracowanie poświęcone analizie skutków upraw roślin GM. Naukowcy z Uniwersytetu w Getyndze przeanalizowali 147 oryginalnych doniesień naukowych ostatnich 20 lat. Analiza wykazała, że uprawa roślin GM prowadzi do zmniejszenia zużycia pestycydów średnio o 37 proc. [2].

Pestycydy są jednym z tych czynników związanych z uprawą roślin, który wykazuje istotny negatywny wpływ na środowisko naturalne. Znaczące zmniejszenie zużycia pestycydów dzięki uprawie roślin GM bez wątpienia przyczynia się do poprawy kondycji środowiska. W tym kontekście ogromnie dziwi mnie postawa organizacji tzw. ekologicznych, które walczą z uprawą GMO.

Znaczący spadek zużycia pestycydów w uprawie GMO ma jeszcze jeden bardzo istotny skutek, o którym rzadko się mówi. Zmniejszenie aplikacji śor ma pozytywny wpływ na zdrowie rolników, którzy są w mniejszym stopniu narażeni na zatrucia. Szczególnie istotne jest to w krajach rozwijających się, w których z uwagi na ograniczoną mechanizację rolnictwa opryski są wykonywane najczęściej ręcznie. Jest to poważny problem. Mimo że kraje rozwijające się odpowiadają za zużycie „zaledwie” 20 proc. wszystkich pestycydów, to w państwach tych dochodzi do 99 proc. przypadków zatrucia środkami ochrony roślin [3]. Należy założyć, że zmniejszenie zużycia chemicznych środków ochrony roślin powinno mieć duże znaczenie dla ograniczenia tego problemu. Czy istnieją jakieś badania na temat związku zmniejszenia przypadków zatruć śor a uprawą GMO?

W tym miesiącu ukazała się publikacja chińskich naukowców, którzy przeprowadzili doświadczenia polowe ryżu GMO, ze szczególnym uwzględnieniem wpływu uprawy na zużycie pestycydów oraz zdrowie rolników [4]. Ryż jest rośliną o kluczowym znaczeniu dla rolnictwa Chin. W chwili obecnej nie uprawia się komercyjnie żadnych odmian GM (przynajmniej oficjalnie).

Trwają jednak zaawansowane prace nad licznymi odmianami GM. Jedną z takich odmian, która ma największe szanse na komercjalizację, jest ryż o nazwie – Kafeng-8. Do genomu rośliny wprowadzono dwa geny warunkujące odporność na szkodniki – cry1Ac i CpTI. Odmianę opracowali naukowcy z Chińskiej Akademii Nauk.

Przeprowadzone w roku 2010 doświadczenia wykazały, że uprawa ryżu Kafeng-8 prowadzi do znaczącej redukcji zużycia pestycydów. W uprawie GMO rolnicy zużywali średnio 3,7 kg pestycydów na hektar, w uprawie odmian konwencjonalnych – 13,06 kg. To oczywiście miało duży wpływ na poniesione wydatki na pestycydy, w uprawie GMO rolnicy wydawali na ten cel średnio 187,07 Y/ha, w uprawie non-GM – 507,78 Y/ha. Uprawa GMO skutkowała nieznacznie wyższym plonem 8,21 t/ha vs 8,04 t/ha (non-GM).

Dramatyczny spadek zużycia pestycydów w uprawie ryżu GM skutkował zmniejszeniem liczby zatruć pestycydami. Spośród rolników uprawiających odmiany konwencjonalne aż 8 proc. wykazywało objawy zatrucia. Żaden z rolników uprawiających ryż GM nie wykazywał takich objawów.

Ryż Kafeng-8 jest na razie w fazie wdrożeniowej i nie jest uprawiany na szeroką skalę. Autorzy pracy konkludują, że jego uprawa może nie tylko zmniejszyć negatywne oddziaływanie na środowisko, ale może mieć także ogromne znaczenie dla poprawy zdrowia rolników. W Chinach jest ok. 200 mln drobnych rolników. Zakładając, że 8 proc. z nich każdego roku ulega zatruciom śor, uprawa roślin GM typu Bt (odpornych na szkodniki) mogłaby zmniejszyć liczbę zatruć o 16 mln. Mówimy tutaj o samych Chinach, a problem zatruć śor jest równie powszechny w wielu państwach Azji oraz Afryki. Dziesiątki (jeśli nie setki) milionów ludzi mogłyby uniknąć poważnych konsekwencji zdrowotnych, jeśli tylko mieliby możliwość uprawy roślin GM.

Zresztą już obserwujemy taki efekt w przypadku upraw genetycznie modyfikowanej bawełny Bt. Uprawa bawełny odpornej na szkodniki przyczyniła się do dramatycznego zmniejszenia zużycia pestycydów, a w konsekwencji spadku liczby zatruć środkami ochrony roślin. Zjawisko takie obserwowano w Chinach [5], Indiach [6,7], Pakistanie [8,9].

W państwach rozwiniętych także obserwuje się zmniejszenie negatywnego oddziaływania pestycydów na zdrowie rolników (i to nie tylko związane z uprawą odmian odpornych na szkodniki). W najnowszym raporcie Departamentu rolnictwa (USA), poświęconym skutkom uprawy roślin GM w latach 1996-2012, możemy wyczytać między innymi: „Główną zaletą uprawy roślin HT (odpornych na herbicydy) jest zastąpienie toksycznych herbicydów środkami mniej szkodliwymi (…). Uprawa roślin typu HT skutkowała poprawą jakości środowiska i zmniejszeniem ryzyka dla zdrowia związanego ze stosowaniem herbicydów” [10].

Najnowsze doniesienie chińskich naukowców to kolejne potwierdzenie, że uprawa GMO skutkuje nie tylko wzrostem plonów i dochodów rolników, ale także przyczynia się do zmniejszenia negatywnego oddziaływania rolnictwa na środowisko i zdrowie ludzi.

Dowodów naukowych potwierdzających te słowa jest wiele. Jak długo jeszcze będziemy ignorować ten fakt? Każdy rok walki z roślinami GM oznacza tylko tyle, że tracimy na tym wszyscy – środowisko, rolnicy i konsumenci. Uwzględniając wyzwania, przed jakimi stoi dzisiaj ludzkość (zmiany klimatu, wzrost populacji, skażenie środowiska etc.) – walka z GMO w rolnictwie wydaje się co najmniej nieroztropnym postępowaniem.

1 – Global Status of Commercialized Biotech/GM Crops: 2013
2 – Rośliny GM zmniejszają zużycie pestycydów i zwiększają produkcję roślinną
3 – Adverse health effects of pesticides in agrarian populations of developing countries
4 – Impact of insect-resistant GM rice on pesticide use and farmers’ health in China
5 – Genetically Modified Cotton and Farmers’ Health in China
6 – Bt cotton and sustainability of pesticide reductions in India
7 – Impact of Bt cotton on pesticide poisoning in smallholder agriculture: A panel data analysis
8 – Valuing financial, health, and environmental benefits of Bt cotton in Pakistan
9 – Bt Cotton, Pesticide Use and Environmental Efficiency in Pakistan
10 – Genetically Engineered Crops in the United States

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. Obstawiam, że w Polsce ze względu na tendencję do w miarę częstego omijania prawa, jeśli coś nie jest dozwolone, a się opłaca, to zostanie to wprowadzone. Niewykluczone, że z jakiś czas na bazarach będzie można kupić GMO. W PRL też wielu rzeczy oficjalnie nie było wolno, ale innowacyjność w rozprzestrzenianiu tego, czego nie wolno była spora.

  2. Zapewne producenci pestycydów wspierajà finansowo ruchy anty-GMO. GMO psuje im biznes.

  3. A przy obecnych doniesieniach o wpływie pestycydów na pszczoły i dramatycznym zmniejszaniu się populacji tych ostatnich zakazywanie GMO może oznaczać bardzo poważne kłopoty w przyszłości.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Współcześni etycy rozróżniają 2 kategorie zła. Jedno zło to które w uproszczeniu obwarowanie jest dekalogiem jest określane złem gorącym tzn takim które można łatwo przypisać określonemu sprawcy. Kłamcy, zabójcy, złodziejowi itd.

    Jest również tzw,”zło zimne” to jest takie które czyni swoje skutki odległe w czasie jak i przestrzeni. Jest to zło w którym konsekwencje czynów są nieraz tak odlegle , ze trudno jest od razu znaleźć związek przyczynowo skutkowy, brak jest poczucia winy lub świadomości, że wyrządzono zło. Jest zło, ale właściwie nikt nie wie skąd się ono wzięło.I w przypadku GMO rzeczywiście ktoś jest nieświadomy, albo po prostu rżnie głupa.

    I jeżeli zaakceptujemy stosowanie upraw GMO musimy liczyć się z tego typu ujęciem etycznym.I konsekwencjami za ileś tam lat, bo tych jak na razie nie jesteśmy w stanie określić.

    A pestycydy też są problemem.

  6. Nie formułowałbym wniosków w postaci „uprawa GMO skutkuje nie tylko wzrostem plonów i dochodów rolników, ale także przyczynia się do zmniejszenia negatywnego oddziaływania rolnictwa na środowisko i zdrowie ludzi.”, tylko „uprawa [pewne konkretne GMO] skutkuje nie tylko wzrostem plonów i dochodów rolników, ale także przyczynia się do zmniejszenia negatywnego oddziaływania rolnictwa na środowisko i zdrowie ludzi.”

    Natomiast odwołując się do powyższego, nieco wydumanego komentarza, można powiedzieć, że bezmyślna walka z każdym GMO ma i będzie miała znaczne negatywne skutki.

  7. To znajdź odmianę GMO która skutkuje zmniejszeniem plonów, spadkiem dochodów rolników oraz przyczynia się do zwiększenia negatywnego odziaływania na środowisko i pokaż frajerów którzy to uprawiają.

css.php