Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

16.10.2014
czwartek

GRACE, czyli miliony euro, by przekonać do GMO

16 października 2014, czwartek,

GRACE (GMO Risk Assessment and Communication of Evidence) jest projektem naukowym realizowanym w ramach 7. Programu Ramowego Komisji Europejskiej [1]. Rozpoczął się w czerwcu 2012 roku i zaplanowany był na 3,5 roku. Celem projektu jest przeprowadzenie badań ryzyka GMO dla zwierząt. Badany jest wpływ kukurydzy z modyfikacją MON810 na zwierzęta laboratoryjne. Wykonywane są i będą eksperymenty na szczurach laboratoryjnych – 90-dniowe i trwające 1 rok. Wszystkie badania mają być zrealizowane zgodnie z międzynarodowymi wytycznymi dla tego typu badań (OECD). Zaangażowane w projekt są zespoły badawcze z wielu państw członkowskich UE.

GRACE

GRACE

Wczoraj poinformowano o publikacji pierwszych wyników badań realizowanych w ramach projektu GRACE [2]. Eksperyment realizowany był w Słowackim Uniwersytecie Medycznym (Bratysława). Uczestniczyły w nim również zespoły z Hiszpanii, Holandii, Niemiec i Francji. Wspomniane badanie to tak naprawdę dwa niezależne doświadczenia. Każdy eksperyment realizowano na 160 osobnikach szczurów laboratoryjnych podzielonych na 10 grup po 16 osobników. Cztery grupy badawcze otrzymywały karmę zawierającą 11 proc. lub 33 proc. kukurydzy z modyfikacją MON810. Przez cały czas trwania eksperymentu (90 dni) oceniano wygląd i kondycję zwierząt. Na tydzień przed zakończeniem eksperymentu zwierzętom pobierano krew do analiz hematologicznych i biochemicznych. Po uśpieniu szczurów wykonywano ocenę patomorfologiczną narządów wewnętrznych. Narządy wysyłano do wyspecjalizowanego laboratorium celem analizy histologicznej tkanek.

Rezultat z badań zakrojonych na szeroką skalę jest następujący (posłużę się cytatem):

„The results obtained show that the MON810 maize at a level of up to 33% in the diet did not induce adverse effects in male and female Wistar Han RCC rats (…)”.
(Uzyskane wyniki wykazały, że obecność w karmie kukurydzy MON810 nawet do 33 proc. nie powoduje negatywnych skutków zarówno dla samców, jak i samic szczurów rasy Wistar Han RCC…).

Kolejne wyniki badań potwierdzają bezpieczeństwo kukurydzy z modyfikacją MON810 i uzupełniają bogatą literaturę na ten temat.

GRACE to niejedyny projekt, którego celem jest ocena ryzyka roślin GM. Warto w tym miejscu wspomnieć o projekcie G-TwYST (GMP-Two Year Safety Testing), również finansowanym z 7. Programu Ramowego. Rozpoczął się w kwietniu 2014 roku i przewidywany czas trwania to 4 lata. W ramach projektu będą przeprowadzone 90-dniowe i 2-letnie testy toksykologiczne i kancerogenne kukurydzy z modyfikacją NK603 oraz 2-letnie testy kukurydzy z modyfikacją MON810.

Francuskie Ministerstwo energii, środowiska i zrównoważonego rozwoju finansuje projekt o nazwie GMO90+. W ramach programu będą wykonane doświadczenia na zwierzętach laboratoryjnych o czasie trwania od 90 do 180 dni. Podobnie jak w projekcie G-TwYST głównym obiektem zainteresowania badaczy będą kukurydze z modyfikacją MON810 i NK603. Program ma trwać 4 lata (rozpoczął się w 2014 roku), a ministerstwo przeznaczy na badania ok. 2,5 mln euro. Jak zaznaczają koordynatorzy opisanych projektów, bardzo ważna jest transparentność badań i to, aby zapewniony był jak najszerszy dostęp do informacji na temat eksperymentów. Stąd wymagania, by wyniki badań publikowane były tylko w czasopismach naukowych Open Access. W celu łatwiejszego przeglądania zasobów stworzono specjalną bazę publikacji – CADIMA [3]. Znajdą się w niej wszystkie wyniki badań (publikacje) zrealizowane w ramach projektu GRACE.

Czy kolejne miliony euro przeznaczane na badania bezpieczeństwa roślin GM zmienią nastawienie społeczeństwa do organizmów genetycznie modyfikowanych? Nie. Tak samo jak nie zmieniły tego nastawiania dotychczas realizowane projekty (np. GMSAFood [4]). Jak na ironię, kontrowersje związane z organizmami GM powodują, że są to chyba najlepiej przebadane organizmy na naszej planecie. Szkoda tylko, że rezultaty tych badań są z premedytacją ignorowane przez środowiska zwalczające GMO i polityków. Badać możemy do upadłego. Najważniejsze, aby zacząć wyciągać jakieś wnioski z uzyskanych rezultatów doświadczeń, na które przeznaczamy setki milionów euro. W innym przypadku wygląda to na zwyczajną niegospodarność.

1 – GRACE – GMO Risk Assessment and Communication of Evidence.
2 – Ninety‑day oral toxicity studies on two genetically modified maize MON810 varieties in Wistar Han RCC rats (EU 7th Framework Programme project GRACE).
3 – CADIMA – Central Access Database for Impact Assessment of Crop Genetic Improvement Technologies
4 – GMSAFood.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 12

Dodaj komentarz »
  1. Słusznie, można badać do upadłego ale co z tego jeśli wyniki badań nie dotrą do wszystkich?

  2. Niestety znów wrócą lamenty w stylu: że za mało było szczurów, że zbyt krótki okres czasu były karmione, że 33% GMO to zbyt mało, że Seralini zrobiłby to lepiej, itp.

    A tak z innej beczki: ciekawe wypowiedzi dla biotechnologia.pl, Panie Gospodarzu 😉 Szkoda, że takie krótkie.

  3. @ Poyu
    No właśnie zastanawia mnie, dlaczego jedna grupa w badaniu ma 16 szczurów. U Seraliniego było 10, i to było za mało aby dać wynik istotny statystycznie. Czyżby użyto najmniejszej ilości zwierząt potrzebnej do uzyskania istotności?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @zaciekawiony

    Odpowiedź znajdziemy w artykule:
    „The sample size calculation is based on the standardised effect size [SES: the difference in means between control and treated groups divided by the standard deviation (SD)]. It was assumed that an SES of 1.0 SD or less is unlikely to be of toxicological importance. Assuming a power of 0.8, a significance level of 0.05 and a two-sided test, this would be achieved by 17 animals per group. The number was rounded down to an even number (i.e. 16) as the rats were to be housed in pairs.”

  6. Hmm, wie pan, co? Mieszkam w Chicago 16 lat. Jezdze na dalekie przedmiescia i staram sie kupowac jedzenie w polskich i niemieckich sklepach. Gdyby mi pan dal te miliony dolarow, (tylko mnie) i tak mnie pan nie przekona, ze jedzenie, ktorego nie mozna strawic nawet po 10 godzinach jest super. Amerykanie wygladaja jak walenie, dzieki temu rewelacynemi GMO.

  7. @el

    „Gdyby mi pan dal te miliony dolarow, (tylko mnie) i tak mnie pan nie przekona, ze jedzenie, ktorego nie mozna strawic nawet po 10 godzinach jest super.”

    Ciekawa opinia. Słyszała pani może o błonniku? Nie jest on trawiony przez człowieka, a chyba nie trzeba mówić jak ważny jest dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu.

  8. „jedzenie, ktorego nie mozna strawic nawet po 10 godzinach”
    Ktoś tu zalecał spożywanie gumy przemysłowej? Nie zauważyłem…

    „Amerykanie wygladaja jak walenie, dzieki temu rewelacynemi GMO.”
    Oczywiście, a na pewno nie przez porcje „super-size” i dwulitrowe napoje z 80% cukru. I jeszcze potem to straszne gieemo musi ratować tym wszystkim otyłym diabetykom życie, dzięki insulinie uzyskanej od zmodyfikowanych bakterii E.Coli.

  9. Amerykanie wygladali jak walenie 30 lat temu tez. Aktywisci jednak zawsze stawiaja woz przed konmi. Po co nam rzetelnosc. Paredziesiat ludzi zmarlo po skonsumowaniu „ZDROWEJ, EKOLOGICZNEJ ZYWNOSCI” w Niemczech (zatrucie e-coli-pamietacie jeszcze?). Tylko po co o tym mowic. Ma byc zdrowa zywnosc i ludzie maja placic, aktywisci zarabiac za dawanie certyfikatow ze „ZDROWA” i business sie kreci. Jak by tak Monsanto zatrulo jedna osobe to byly by 32 procesy o odszkodowanie, aktywistom by sie buzia nie zamknela a Parlament Europejski zatwierdzilby pakiet uchwal. Ciekawe jakie byly konsekwencje zatrucia w Niemczech?

  10. Czy wiadomo, czemu podawano szczurom 33% GMO a nie 100%?
    Nie chcieli ich zbytnio narażać?

  11. @parker

    Dieta musi być odpowiednio zbilansowana, tak by sama w sobie nie oddziaływała negatywnie na zdrowie szczurów. Dieta składająca się tylko z kukurydzy nie zapewni wszystkich niezbędnych substancji dla prawidłowego funkcjonowania organizmu.

  12. Czy słyszał może Pan o doniesieniach grupy Zhang L., et al., Cell Research 2012, 22:107-126 [http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21931358] w których mówią, że ryżowe mikroRNA (MIR168a) było obecne w surowicy myszy i ludzi (głównie Chińczyków;)) i wpływało na ekspresję białka w wątrobie, co z kolei skutkowało obniżeniem poziomu LDL w surowicy? Co Pan sądzi na ten temat, rozpatrując to zjawisko w ramach roślin GMO i ich sekwencji MIR?

    Dodam, że mój komentarz jest neutralny – nie jest to atak na GMO, na WZ, ani na kogokolwiek – po prostu intryguje mnie tematyka żywności GMO i „bojkotu” tej technologii (który często nie jest podparty racjonalnymi argumentami). Trafiłam na tę pracę, przeczytałam i się zadumałam, więc pytam 🙂

  13. @kubi

    „Co Pan sądzi na ten temat, rozpatrując to zjawisko w ramach roślin GMO i ich sekwencji MIR?”

    Myślę, że praca ta ma niewielki związek z GMO i powiem szczerze, że nie jestem w stanie zrozumieć jak to się stało, że jest ona przywoływana w dyskusji o roślinach GM. Ktoś chyba nie za bardzo wiedział czym jest miRNA i czym różni się od np. siRNA.
    Polecam poniższą lekturę traktującą o tej pracy w kontekście GMO:
    http://www.slate.com/articles/health_and_science/medical_examiner/2012/01/genetically_modified_foods_ari_laux_s_alarmism_in_the_atlantic.single.html

css.php