Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

28.05.2012
poniedziałek

Piknik w Rothamsted

28 maja 2012, poniedziałek,

Tak mniej więcej można określić protest i to co działo się w otoczeniu ośrodka naukowego w Rothamsted. Na 27 maja zaplanowana została akcja protestacyjna, organizowana przez organizację „Take the Flour Back”. Aktywiści tej organizacji sprzeciwiają się prowadzeniu w ośrodku naukowym badań nad transgeniczną pszenicą odstraszającą mszyce. W swoich wypowiedziach sugerowali, że jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione, będą zmuszeni dokonać „dekontaminacji”, czyli zniszczyć doświadczalne poletka.

Naukowcy spodziewali się, że w niedzielę może dojść do próby wprowadzenia w czyn zapowiedzi aktywistów. Szczęśliwie do niczego takiego nie doszło, głównie z powodu obecności policji, która uniemożliwiła dotarcie protestującym w pobliże prowadzonych doświadczeń. W proteście uczestniczyło od 200 do 400 osób, wśród nich byli również rolnicy ekologiczni oraz grupa aktywistów francuskich działających w organizacji „Facheurs Volontaires”. Protestujący ubrani byli w strój piekarzy lub zakładali specjalne kombinezony ochronne, używane do pracy w laboratoriach. Zachowywali się spokojnie, zorganizowali mały happening w pobliskim parku, gdzie śpiewali i wygłaszali swoje oświadczenia. Na miejscu zgromadziły się liczne oddziały miejscowej policji, które zabezpieczały teren ośrodka badawczego oraz starały się nie dopuścić do nich protestujących. Policja zatrzymała dwóch aktywistów próbujących przedostać się do zakazanej strefy.

Katy Bell z Take the Flour Back stwierdziła: „Badania zostały przed nami ukryte niczym w twierdzy. Chcieliśmy zrobić coś odpowiedzialnego i przyszliśmy tu by usunąć zagrożenie skażenia GMO, niestety dzis nie było to możliwe do wykonania.”

Prof. Moloney z ośrodka Rothamsted, wskazywał na problemy w debacie z aktywistami. „Nie wiemy kim są Ci ludzie, próbujemy się z nimi kontaktować ale z miernym skutkiem. Nie wiemy kto jest ich doradcą naukowym, ale ich argumenty są błędne. Pszenica jest rośliną samopylną, okres kwitnienia naszej odmiany jest zupełnie niezsynchronizowany z czasem kwitnienia odmian uprawianych w rejonie naszego ośrodka więc możliwość przekrzyżowania z miejscowymi odmianami jest praktycznie niemożliwa.”

Naukowcy pracujący nad nową odmianą z dużą ulgą przyjęli fakt, iż protest przebiegł w pokojowy sposób i doświadczenia nie zostały zniszczone oraz będą mogły być kontynuowane. Transgeniczna pszenica została wysiana w marcu tego roku, a zebrana zostanie w sierpniu. W kolejnym roku naukowcy również będą prowadzić doświadczenia polowe. Badania są finansowane ze źródeł publicznych i jak na razie nie jest planowana komercjalizacja nowych odmian. Na zabezpieczenie 8 pól doświadczalnych o wymiarach 6×6 metra naukowcy ze swojego grantu wydali ponad 120 tys. funtów (w Polsce to tak ze dwa projekty badawcze średniej wielkości).

Kalendarium wydarzeń:

Marzec 2012 – Naukowcy zaczynają testy polowe transgenicznej pszenicy odstraszającej mszyce KLIK. Bliżej nieznana organizacja „Take the Flour Back”, nalega na zakończenie prowadzonych doświadczeń i grozi ich „dekontaminacją” w dniu 27 maja 2012 roku, na kiedy to zaplanowano protest w ośrodku Rothamsted.

27 kwiecień 2012 – zaniepokojeni naukowcy piszą list otwarty do aktywistów, w którym proszą o nie niszczenie wysiłku wieloletnich badań KLIK.

02 maja 2012 – odpowiedź organizacji „Take the Flour Back” jest jednoznaczna, nie zmienią swojego stanowiska i planów KLIK. W Wielkiej Brytanii temat staje się głośny i trwa ogólnonarodowa debata dotycząca prowadzonych badań.

04 – 22 maja 2012 – Naukowcy z ośrodka w Rothamsted, w serii wywiadów, udzielają licznych odpowiedzi na pytania dotyczące transgenicznej pszenicy KLIK.

18 maja 2012 – W telewizji i radiu odbyły się debaty pomiędzy organizacją „Take the Flour Back” oraz naukowcami z Rothamsted KLIK.

20 maja 2012 – Dokonano nieudanej próby zniszczenia doświadczeń polowych. Sprawcę ujęto oraz postawiono mu zarzuty KLIK.

27 maja 2012 – Dzień protestu KLIK.

28 maja 2012 – Petycję on-line, w której naukowcy proszą by aktywiści nie niszczyli ich badań, podpisało już ponad 6000 osób KLIK.

Naukowcy wrócili do swojej codziennej pracy z ulgą i nadzieją, że doświadczenia są bezpieczne. Czy to już koniec sporu o transgeniczną pszenicę? Nie sądzę i myślę, że jeszcze będę miał okazję pisać o badaniach prowadzonych w ośrodku w Rothamsted.

Wlk.Brytania: nie chcą pszenicy GMO
Anti-GM wheat protest thwarted by police,
Anti-GM wheat protest halted by police – Take the Flour Back ,
BBSRC and Rothamsted Research statements on protest in Rothamsted Park,
Flour Power: Protest Against GM Wheat Crop

Więcej o wydarzeniach Don’t destroy research

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 16

Dodaj komentarz »
  1. Zgodnie z prośbą naukowców z Rothamsted napisałem maila do Take the Flower Back, podając, zgodnie z prawdą, że jestem z Greenpeace (liczyłem, że to w jakiś sposób pobudzi ich do myślenia), sugerując, że niszczenie tych upraw jest bez sensu. Odpowiedzi nie dostałem.

  2. Też napisałem do Take the Flowur Back, ale w odróżnieniu od ZielonegoGrzyba dostałem odpowiedź. Co prawda widać że wysyłaną seryjnie do wielu osób, ale zawsze miło że zareagowali 🙂 No i najważniejsze ze jednak niewielkie poparcie udało im się zgromadzić i mało kto się stawił na ich akcję. i że eksperyment udało się (na razie) uratować…

  3. Greenpeace popiera wątpliwości wyrażone przez inicjatywę „Take the Flour Back”. Od wielu lat nasza organizacja prowadzi aktywną kampanię na rzecz wyeliminowania GMO z użycia w środowisku naturalnym. Opinie osób prywatnych podających się za członków Greenpeace, które są sprzeczne z powyższym, nie odzwierciedlają oficjalnego stanowiska organizacji.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @Joanna Miś

    I nikt nie twierdzi, że jest inaczej. Ale trudno mi zarzucić, że reprezentuję interesy Syngenty, DuPont, Monsanto, BASF, Bayera czy jakiegokolwiek innego koncernu. Dzielę wiele stanowisk Greenpeace (inaczej bym się nie angażował w tej organizacji), ale mimo to jestem zdolny do samodzielnego myślenia.

  6. Ha ha ha!!
    To się nazywa odwaga cywilna i samodzielne myślenie:
    Stać po stronie pałujących i powoływać się na pałowanych, i to bez ich zgody. Fantastyczne.

    P.S. Nie wiem, czy gmo to koniec świata, ale historia nauczyła mnie szacunku dla ludzi, którzy nadstawiali własne karki dla celów, z których ja później korzystam. Nawet jeśli cele i metody walczących nie wydają się oczywiste, na mój szacunek zasługują. Kto może powiedzieć, że wie, co jest słuszne. Ja nie.

  7. Nikt nikogo nie pałował. A to Take the Flour Back chciało niszczyć cudze mienie.

    A dlaczegóż miałbym pytać Greenpeace o zgodę na wypowiadanie własnej opinii? Nie twierdziłem ani chwili, że jest to opinia zgodna z programem mojej organizacji (wręcz przeciwnie), chciałem tylko podkreślić, że ochrona środowiska i zdrowia ludzkiego też są dla mnie ważne. Tyle że w tym konkretnym przypadku nasze opinie się nieco rozbiegły.

  8. @Joanna Miś

    Witaj Asiu.
    Wydaje mi się, że każdy z nas wie jakie stanowisko zajmuje cały Greenpeace i zdajemy sobie sprawę, że opinie użytkownika @ZielonyGrzyb nie odzwierciedlają postawy całej organizacji. Liczę jednak na to, że kiedyś Ty jak i Twoja organizacja zmieni nastawienie do tej technologii. Gdyby w Greenpeace było więcej osób takich jak @ZielonyGrzyb, to organizacja ta nie tylko byłaby mniej krytykowana ale i dużo bardziej skuteczna w działaniu.

  9. panie@gospodarzu:
    nie tylko gliniarze, ale i grinpis stoi po pana stronie,
    musi pan tylko wykonczyc paru malkontentow(takich jak ja),
    no, szafa gra!

  10. @byk

    Już Panu pisałem, że osoby Pana pokroju na tym blogu są wręcz niezbędne.
    Czym byłoby Dobro gdyby nie było Zła?

  11. niestety, musze pana zmatwic, tym wpisem zegnam sie z panem,
    zycze jeszcze wielu udanych manipulacji i robienia wody z mozgow!

  12. @byk

    Ubolewam nad tym. Mam również nadzieje, że nie zrozumiał mnie Pan opacznie.

  13. @ZielonyGrzyb

    Osobiście uważam, że to może być (a nawet już jest) przełom w Wielkiej Brytanii jeśli chodzi o kwestię GMO. Co tu dużo mówić, aktywiści się po prostu kompromitują. Na dłuższą metę sami sobie szkodzą, tak samo jak i wszystkie organizacje, które ich popierają (m.in. Greenpeace – niestety). Jak autor zauważył, przeciwnicy nie mogą używać swoich ulubionych argumentów, czyli straszenia korporacjami i patentami, a to chyba główna siła napędowa całej kampanii anty-GMO, bo jeśli chodzi o argumenty stricte naukowe, to po prostu takowych nie posiadają. Dochodzi do tego pewne już zmęczenie społeczeństwa organizacjami tzw. „zielonymi” i przynajmniej niektórymi aspektami ich działania. Przykro mi @ZielonyGrzybie, ale chyba tak to wygląda.

    Bardzo mi się podoba, to co się dzieje w angielskich mediach odnośnie tego projektu. Spora zasługa w tym samych naukowców, którzy wyszli do ludzi, o czym autor również wspomina.

  14. @ Joanna Miś

    Nikt z nas nie ma wątpliwości, że Greenpeace popiera wątpliwości wyrażone przez aktywistów z „Take the Flour Back”. Dużo ciekawsze jest pytanie: czy Greenpeace popiera łamanie prawa, niszczenie cudzej własności i ograniczanie wolności badań naukowych (bo nie mówimy tu o komercyjnej uprawie GMO, tylko o prowadzonych przez naukowców badaniach). Miło byłoby usłyszeć wyraźną deklarację także w tej sprawie…

  15. @Jakub K

    Abstrahując od konkretnego przykładu (GMO) na płaszczyznę bardziej ogólną: jedną z głównych metod Greenpeace (oprócz informowania ogółu, co przynajmniej w Niemczech jest tą mniej spektakularną, ale mimo to główną częścią aktywności tej organizacji) są akty obywatelskiego nieposłuszeństwa. A obywatelskie nieposłuszeństwo ma to do siebie, że jego granice są bardzo trudno (jeśli w ogóle) definiowalne. Ja np. niszczenia pól z GMO (już) nie popieram, ale wywołanie przez aktywistów parę lat temu „zdjęcia” największej węglówki w UK z sieci na kilka godzin (?) jak najbardziej. I nie wiem, czy sama metoda w tych dwóch przypadkach jest taka różna.

css.php